Żłóbek woła o miłość

Ks. Ireneusz Skubiś

Kiedy św. Łukasz Ewangelista opowiada, że Maryja złożyła małego Jezusa w żłobie (por. 2, 7.12.16), zauważamy, że zmienia się charakter tego miejsca - karmidła dla zwierząt - staje się ono łóżeczkiem, kolebką. Zimny i pusty dotychczas żłób ociepla się, bierze Boże Dziecię w swoje objęcia i staje się już zupełnie czymś innym. I my teraz już całkiem inaczej patrzymy na niego. Nie wypowiadamy już nawet słowa "żłób", a mówimy "żłóbek", bo zaczął on przylegać do Bożej Dzieciny i łączyć się z najpiękniejszą, najtkliwszą miłością.
Chcielibyśmy, by ten żłóbek ocieplał nasze kościoły i miejsca naszych spotkań, unaoczniając nam historię, jaka wydarzyła się 2 tysiące lat temu, i tworząc atmosferę sprzyjającą refleksji nad prawdą o człowieku. Nowo narodzone Dziecię sprawia bowiem, że wszyscy inaczej patrzymy na otaczający nas świat, a także na dziecko - istotę najbardziej bezbronną, ufną i oczekującą pomocy dorosłych.
Może warto przy okazji Świąt Bożego Narodzenia przyjrzeć się naszym, polskim dzieciom. Widzimy, że są nieraz bardzo inteligentne, ale by dobrze się rozwijały, potrzeba im uśmiechu i miłości. A o to jest niejednokrotnie trudniej niż o środki materialne. Współcześni rodzice, zabiegając o dobrobyt dla rodziny, zapominają o tym, co w wychowaniu dzieci jest najważniejsze. Tymczasem dziecko potrzebuje klimatu serca. Ono przylega do miłości rodziców, a także innych członków rodziny. Ono pragnie miłości autentycznej, nie na pokaz. Ileż doznajemy radości, gdy widzimy biegnące do nas dzieci, z ufnością wyciągające ręce, by się przytulić!... Ale spójrzmy też, ile prawdziwego rozczarowania i bólu jest w oczach dziecka krzywdzonego przez dorosłych. Dziecko jest istotą autentycznie bezbronną i słabą i należy mu się czułość i opieka. Jesteśmy więc prawdziwie zdruzgotani, gdy słyszymy, że są wyrodne matki, ojcowie czy inni ludzie dorośli, którzy nad małą istotką potrafią znęcać się fizycznie i psychicznie. Jak nie mówić o tym, nie przypominać w czasie, gdy myślimy o małym Jezusie, kiedy jesteśmy w najbardziej rodzinnym klimacie, przy stole i opłatku, kiedy składamy sobie wzajemnie życzenia...
W tym czasie narodzin Jezusa pomyślmy też o dzieciach, które nie mają rodzin naturalnych, które może głodują, które się boją lub czują, że są przeszkodą do realizowania się dorosłych. Jezus w betlejemskim żłóbku, którego odwiedzamy w naszych kościołach, przypomina o największym szacunku, jaki należy się każdemu człowiekowi, zwłaszcza temu, który nie potrafi się obronić, który nie umie walczyć o swoje prawa. Stąd trzeba odwoływać się do uczuć najbardziej humanistycznych, ludzkich, by przypominać wszystkim - a w sposób szczególny rodzicom - że dziecko nie jest rzeczą, nie jest czyjąś własnością, że jest ono podmiotem praw ludzkich. Jesteśmy też za tym, żeby wzmóc dyscyplinę prawną wobec wszystkich, którzy krzywdzą dzieci. Trzeba uczynić wszystko, żeby każde dziecko czuło się kochane, a tym samym miało jak najlepsze warunki do rozwoju. Musimy też bronić dzieci przed różnego rodzaju zjawiskami patologicznymi, które sprowadzają na nie krzywdę.
Katolik - chrześcijanin winien pamiętać, jak Pan Jezus kochał dzieci, jak dorosłym stawiał za wzór dziecięcą ufność, bezbronność i oddanie, czego niejednokrotnie są już pozbawieni dorośli, a co - pozornie tak delikatne i kruche - jest najważniejszym elementem w budowaniu królestwa Bożego. Przywołajmy w pamięci raz jeszcze obraz naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II, z miłością trzymającego na rękach dziecko i wpatrującego się weń z podziwem i niedowierzaniem dla tego cudu Stwórcy.
Żłóbek betlejemski, tak chętnie teraz przez nas odwiedzany, niech będzie też dla nas pytaniem, czy żłóbek naszego domu nie świeci pustką. Są bowiem takie rodziny, które mogłyby mieć dzieci, ale odeszły od tego pierwszego zadania postawionego rodzinie. Żłóbek woła o dzieci, żłóbek woła o miłość. Nasz polski dom zawsze powinien być wypełniony rodzinnym gwarem, ciepłem i miłością.

"Niedziela" 52/2006

Editor: Tygodnik Katolicki "Niedziela", ul. 3 Maja 12, 42-200 Czestochowa, Polska
Editor-in-chief: Lidia Dudkiewicz • Translation: Aneta Amrozik • E-mail: redakcja@niedziela.pl