Feminizm ponad demokracją

Ideologia ponad zdrowym rozsądkiem

Jadwiga Wiśniewska, Europoseł, członek komisji FEMM

Feminizm, od lat obecny w unijnych strukturach, nie jest już jedynie wywołującą uśmiech politowania ciekawostką.
W ideologicznym zaślepieniu europejskie feministki zaszły już tak daleko, że proponują skrajnie niedemokratyczne rozwiązania, nakazujące Parlamentowi Europejskiemu automatycznie uwzględniać ich postulaty
Najnowsze propozycje europejskich feministek szokują przekonaniem o słuszności jednego światopoglądu.
Zapraszamy do zapoznania się z artykułem Jadwigi Wiśniewskiej prezentującym te kwestie.
Europoseł Wiśniewska jako członek komisji FEMM wyraża przekonanie, że prace tego gremium stanowią najlepszy dowód na to, jak bardzo UE zapomina o wartościach, na których została zbudowana.

W Parlamencie Europejskim komisja FEMM, z nazwy broniąca praw kobiet i równouprawnienia, swoją działalnością pokazuje coś zupełnie przeciwnego. W grupie blisko 70 posłów na palcach jednej ręki można zliczyć tych o konserwatywnym światopoglądzie. Jako członek komisji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości odnoszę wrażenie, że prace tej komisji bronią interesów tylko jednej grupy kobiet – europejskich feministek.

W FEMM każdy problem kobiet ma jedną przyczynę – utrwalone schematy społeczne. Podstawowy stereotyp będący przyczyną ucisku jest zawsze ten sam: kobieta chcąca koncentrować się na swoich dzieciach zamiast na życiu zawodowym. Feministyczna lista wstydu jest, oczywiście, dużo dłuższa i obejmuje takie przejawy „zacofania”, jak brak równouprawnienia osób LGBTQ, wstrzymywanie powszechnego dostępu do aborcji oraz częstsze zatrudnianie kobiet w zawodach opiekuńczych.

Propozycje FEMM to modelowy przykład kobiecości wypaczonej ideologią, która dzieci uznaje za przeszkodę w rozwoju kariery. Przykładowo, choć dostrzeżono, że szczególnie zagrożone ubóstwem są samotne matki, równocześnie za jego przyczynę uznano „zamykanie kobiet w typowo kobiecych rolach”. Zupełnie zignorowano fakt, że choć rozwój zawodowy jest konieczny do wyjścia z ubóstwa, to główną przyczyną biedy samotnych rodziców jest brak możliwości swobodnego kształtowania czasu pracy. Dzięki niej można łączyć obowiązki zawodowe i rodzinne, szczególnie obciążające samotnych rodziców.

Znalezienie odpowiedzi na realne potrzeby kobiet i rodzin wymaga politycznej woli, której w FEMM nie widać. Gdy wypowiadano się o zmianach koniecznych dla faktycznego równouprawnienia, w raporcie o tzw. gender mainstreamingu zawarto wiele kontrowersyjnych postulatów. Wyposażenie Parlamentu Europejskiego w neutralne płciowo toalety czy szkolenia z feministycznej nowomowy to tylko przykłady rozwiązań proponowanych przez feministki. Wielokrotnie przywoływano też parytety płci w strukturach Parlamentu. Zaskakuje, że w komisji FEMM, gdzie zasiada ponad 8 razy więcej kobiet niż mężczyzn, nikt z posłów nie doszedł do wniosku, że do równouprawnienia nie prowadzi ilościowy rozdzielnik. Jednak najbardziej szokuje mnie przekonanie o nieomylności FEMM, o czym świadczy propozycja automatycznego – bez wcześniejszego głosowania – dołączania feministycznych poprawek do dokumentów opracowywanych w innych komisjach.

Prace komisji FEMM stanowią najlepszy dowód na to, jak bardzo UE zapomina o wartościach, na których została zbudowana. Powrót do nich wymaga jednak wyjścia poza utrwalane przez lata schematy. Debata na strasburskiej sesji plenarnej pokazała to wyraźnie – na wezwanie, aby nie niszczyć chrześcijańskiego dziedzictwa Europy, lewicowa deputowana ze Szwecji oskarżyła mnie o ciągłe blokowanie zmian poprawiających sytuację kobiet. Wydawałoby się, że przekonanie o absolutnej słuszności jednego światopoglądu odeszło wraz z realnym socjalizmem. Okazuje się jednak, że w komisji FEMM ma się ono, niestety, bardzo dobrze.

„Niedziela” 10/2016

Editor: Tygodnik Katolicki "Niedziela", ul. 3 Maja 12, 42-200 Czestochowa, Polska
Editor-in-chief: Lidia Dudkiewicz • E-mail: redakcja@niedziela.pl