Reklama

Moja mała pustynia

Wielki Post to okres liturgiczny, który upamiętnia czterdziestodniowy pobyt Chrystusa na pustyni. Ktoś mógłby zapytać, po co Jezus przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności opuszcza nazaretański dom, gdzie miał zapewnione w miarę godziwe warunki życia i idzie na pustynię. Używając współczesnego języka, moglibyśmy powiedzieć, że ucieka od życia. Jednak On wzorem wielu proroków Starego Testamentu opuszcza wszystko, co miłe, ciepłe i bezpieczne, udając się w całkiem nowe, obce dla siebie środowisko. Z przekazu Ewangelii wynika, że był to czas, kiedy Jezus pościł oraz dużo się modlił. Zadziwiające jest to, że właśnie ten okres dał Mu siły nie tylko do przezwyciężenia wszelkich pokus szatana, do głoszenia Ewangelii nadziei, spieszenia z pomocą chorym i potrzebującym, ale także do odpierania niezliczonych ataków faryzeuszy i arcykapłanów, którzy próbowali złapać Go niemal na każdym słowie. Można powiedzieć, że warto przeżyć „sytuacje pustyni” po to, aby nabrać swoistego hartu ducha.

Tymczasem, jak rozglądam się wokół siebie, to stwierdzam, że stajemy się coraz bardziej wygodni. Zawsze musi świecić słońce, bo jeśli coś zaczyna iść nie po naszej myśli, to natychmiast załamujemy się, tracąc siły do życia. Jednak nawet prawa rządzące przyrodą uczą, że do prawidłowego rozwoju wszystko jest potrzebne. Jeśli wiosną i latem rośliny nie otrzymają dostatecznie dużo słońca, to nie będą miały szansy prawidłowo rozwinąć się. Tak, tylko rośliny oprócz słońca potrzebują również deszczu. Czyli w świecie natury każda aura ma swoją rację bytu. Podobnie dzieje się w życiu człowieka. Przyznaję, że najbardziej cenię sobie ludzi, którzy przeżywając trudne sytuacje, potrafią w pewnym sensie „wyjść na pustynię”. Umówmy się, że w tym artykule pustynia będzie oznaczać jakieś ciche miejsce, gdzie możemy spokojnie usiąść i zamiast rozpaczać nad tym, co nas spotkało, to zastanowić się nad sposobem poradzenia sobie z zaistniałą sytuacją.

Co może stać się taką pustynią? Chwila szczerej modlitwy przed Panem. Ja mam teraz o tyle ułatwioną sprawę, gdyż mój ukochany kościół św. Antoniego leży na trasie, którą codziennie jeżdżę z domu do ośrodka i z powrotem. Jak jadę wózkiem, to z reguły zajeżdżam na poranną Eucharystię, a w godzinach południowych, kiedy wracam już do domu, czasami w głębi serca słyszę zaproszenie, aby zajechać na krótką adorację. Przyznaję, że z realizacją tego zaproszenia bywa bardzo różnie. Są takie dni, kiedy ulegam kobiecej próżności i zamiast udać się na spotkanie z Chrystusem, jadę sprawdzić, czy przypadkiem w jakimś butiku nie ma dla mnie fajnej tuniki do spodni. Jednak są chwile, kiedy odkładam wszystkie sprawy na dalszy plan i jadę na adorację. Gdy wjeżdża się do kościoła w środku zwykłego dnia, panuje tam zupełnie inna atmosfera niż w niedzielę, gdy jest w świątyni dużo ludzi i trudno skupić się na modlitwie. Teraz jest tu zaledwie kilka osób, które faktycznie chcą szczerze porozmawiać z Jezusem. W duszy te spotkania nazywam „małą pustynią”, czyli miejscem, gdzie na chwilę odcinam się od wszystkich bodźców zewnętrznych po to, aby uspokoić się wewnętrznie. Wiele razy przekonałam się, że takie „postawienie kawy Chrystusowi” pomaga wyciszyć własne emocje i nabrać siły do zmagania się z codziennością. Warto czasami wyjść na pustynię, aby nabrać sił do życia.

2018-03-14 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ciągle brudzić nogi

Niedziela Ogólnopolska 41/2014, str. 53

[ TEMATY ]

wiara

Niedziela Młodych

Magdalena Pijewska/Niedziela

Dziś dwie osoby upomniały się o moje wpisy na blogu. Piszę właściwie z myślą o nich. Pisanie zawsze zostawiam wewnętrznym natchnieniom. Nie mam ambicji być regularny w pisaniu i zdaję się w tym na powiewy Ducha. Wierzę, że wieje On również przez ludzi!

CZYTAJ DALEJ

Przepis na Adwent

2022-11-15 12:37

Niedziela Ogólnopolska 47/2022, str. 40-41

[ TEMATY ]

adwent

Adobe Stock

Jak – w obliczu wszechobecnych już niemal kolęd i ozdób choinkowych – nie stracić tego wyjątkowego czasu? Co zrobić, żeby te zewnętrzne „przyspieszacze” nas nie pokonały?

Pewnie każda rodzina ma na to swoje sposoby, właściwe tylko dla niej, dostosowane do wieku jej członków, do ich charakterów, pasji i tego, czym żyją na co dzień. Zaczerpnięte z tradycji rodziny męża, żony, wypracowane w trakcie wspólnego życia. Poniżej garść adwentowych inspiracji. Na początek...

CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Bp Adam Bałabuch - Kościół nie jest zamknięty na nikogo

2022-11-26 17:45

[ TEMATY ]

adwent

bp Adam Bałabuch

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Bp Adam Bałabuch poświęcił wieniec adwentowy

Bp Adam Bałabuch poświęcił wieniec adwentowy

- Wielość grzechów popełnianych przez ludzi Kościoła zdaje się zaprzeczać prawdzie, że jest on święty – mówił bp Adam Bałabuch podczas uroczystych Nieszporów rozpoczynających nowy rok liturgiczny i duszpasterski.

Przewodniczący wieczornej liturgii, biskup pomocniczy diecezji świdnickiej, w sobotę 26 listopada pobłogosławił wieniec, przypominając, że jesteśmy ludźmi oczekiwania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję