Reklama

Niedziela Podlaska

Wielkie serca zakonników

Członkowie Stowarzyszenia Klasztor Węgrów – Centrum Dialogu Kultur od kilku lat angażują się w niesienie pomocy Polakom mieszkającym za wschodnią granicą – Białorusi oraz Ukrainie.

Niedziela podlaska 2/2021, str. IV

[ TEMATY ]

pomoc charytatywna

pomoc potrzebującym

Archiwum autora

Przed Domem Miłosierdzia we Lwowie, luty 2020 r.

Przed Domem Miłosierdzia we Lwowie, luty 2020 r.

Stowarzyszenie Klasztor Węgrów – Centrum Dialogu Kultur funkcjonuje przy parafii św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy w Węgrowie. W 2020 r. szczególnie wspiera braci albertynów, którzy posługują wśród bezdomnych Polaków mieszkających we Lwowie.

Pomoc rodakom na Wschodzie

Zaangażowanie naszego Stowarzyszenia w pomoc braciom albertynom ma swoją genezę i jest pewnego rodzaju naturalnym biegiem wydarzeń. Stowarzyszenie Klasztor Węgrów – Centrum Dialogu Kultur zostało powołane do życia w 2013 r. Nowo mianowany proboszcz ks. dr Romuald Kosk zaprosił do współpracy parafian, aby wspólnymi siłami zrewitalizować wyjątkowej klasy zabytek, jakim jest poreformacki klasztor, który był projektowany, budowany i dekorowany przez artystów z dworu króla Jana III Sobieskiego. Wraz z biegiem czasu węgrowski klasztor odzyskał blask, co było możliwe dzięki zrealizowaniu od 2016 r. ponad 20 projektów rewitalizacyjnych. Członkowie Stowarzyszenia oprócz zaangażowania w remont klasztoru i kościoła, od 2016 r. także czynnie angażują się w niesienie pomocy naszym rodakom na Wschodzie.

Inicjatorką tych działań była Maria Koc, senator RP. Organizowaliśmy zbiórki żywności w sklepach, szkołach, budynkach użyteczności publicznej, które później przed świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy zawoziliśmy osobiście do Lwowa i okolic oraz na Białoruś. Podczas jednego z takich wyjazdów w lutym 2019 r., kiedy uczestniczyliśmy razem w wyjeździe z członkami Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z diecezji drohiczyńskiej, warszawskiej oraz rzeszowskiej, w ramach ogólnopolskiej akcji „Polak z Sercem”, za namową abp. Mieczysława Mokrzyckiego, po raz pierwszy odwiedziliśmy Dom Miłosierdzia we Lwowie, w którym bracia albertyni z Polski opiekują się naszymi rodakami.

Spotkanie było niezwykle wzruszające, pokazujące wielkie serce polskich zakonników opiekujących się bezdomnymi. Wtedy przekazaliśmy braciom albertynom zebrane w Polsce dary, spotkaliśmy się z osobami, które korzystają z pomocy zakonników.

Reklama

Dom Miłosierdzia

Bracia albertyni posługują wśród bezdomnych Polaków we Lwowie. W 2017 r. założyli Dom Miłosierdzia, który daje całodobowe schronienie 48 bezdomnym mężczyznom. Wśród nich są osoby chore, starsze i niepełnosprawne ruchowo. Pięć razy w tygodniu wydawanych jest od 60 do 90 gorących posiłków ubogim osobom, które nie mieszkają w schronisku. W Domu działa łaźnia dla kobiet i mężczyzn oraz pralnia, z której można skorzystać pięć razy w tygodniu. Oprócz tego w schronisku organizowane są spotkania grup samopomocowych dla osób uzależnionych od alkoholu (AA) oraz dla współuzależnionych (Al-Anon).

Po tamtej wizycie gościliśmy w progach Domu Miłosierdzia jeszcze raz w 2019 r., ponownie przekazując wsparcie braciom albertynom. Pod koniec lutego 2020 r., tuż przed wybuchem pandemii we Lwowie, m.in. z wizytą u abp. Mokrzyckiego była członkini naszego Stowarzyszenia Maria Koc, która również odwiedziła Dom Miłosierdzia i spotkała się z tamtejszymi Polakami, przekazując wsparcie z Polski. Ta wizyta u zakonników wywołała u pani senator smutek. Od razu po wizycie zadzwoniła i powiedziała: „musimy coś zrobić, musimy braciszkom pomóc, ponieważ aktualnie mają bardzo trudną sytuację. Brak jest żywności, brak środków higieny i lekarstw”. Przystąpiliśmy od razu do działania i staraliśmy się na różne sposoby im pomóc.

Albertyni niwelują niesprawiedliwość

Na początku osoby prywatne przekazały pieniądze. Niemniej, sytuacja w Europie oraz w kraju w związku z rozwijającą się pandemią uniemożliwiła dalsze działania. W momencie, kiedy sytuacja powoli się poprawiała, naszemu Stowarzyszeniu udało się pozyskać środki dla braci albertynów z dwóch źródeł: z Fundacji Lotto oraz z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z programu „Pomoc Polonii i Polakom za Granicą”. Przekazaliśmy braciom kwotę 140 tys. zł. W ramach tych pieniędzy zostały zakupione artykuły spożywcze, środki higieny, leki, a także pościel, którą bracia albertyni dystrybuują wśród bezdomnych Polaków ze Lwowa, zarówno tych, co mieszkają w Domu Miłosierdzia, jak również Polaków przychodzących po posiłki, którzy także mogą skorzystać z łaźni. Z pomocy każdego dnia korzysta 48 bezdomnych mieszkających na stałe w domu prowadzonym przez braci albertynów, jak również 70 osób dochodzących, którzy mieszkają na ulicach Lwowa. Projekt zakończył się w 2020 r. Dzisiaj zastanawiamy się, jak pomóc w 2021 r.

Reklama

Wsparcie posługujących we Lwowie braci niweluje niesprawiedliwość społeczną, a przede wszystkim wpływa motywująco na Polaków mieszkających we Lwowie. Realizacja zadania utwierdza wśród tamtejszej Polonii przekonanie, że polski rząd aktywnie włącza się w niesienie koniecznej pomocy humanitarnej dla osób, które głównie z przyczyn związanych z historią, pozostały na dawnych Kresach RP.

Bracia albertyni we Lwowie prowadzą schronisko dla 48 bezdomnych mężczyzn.

Podziel się cytatem

Bieda, jakiej my nie znamy

Wśród wielu osób może rodzić się pytanie, dlaczego pomagacie ludziom ze Lwowa, osobom których prawie nie znacie? Jest tyle potrzeb na miejscu, w Polsce, potrzeba jeszcze środków na prace remontowe. Takie pytania, które zawierają w sobie troskę, są ważne. Jednak, gdy pojedzie się na Wschód i zobaczy, w jakich warunkach mieszkają Polacy, to bardzo chwyta za serce i przemawia. Ponadto, od tamtych osób można uczyć się patriotyzmu i przywiązania do Polski. Maria Koc, po jednej z wizyt napisała: „Księża, siostry zakonne, bracia zakonni z Polski, jak wiele dobrego czynią na Ukrainie! Pracują w ciszy, z pokorą. Żyją bardzo skromnie, ciężko pracują, w każdą wolną od pracy chwilę modlą się i zawierzają dobremu Bogu troski swoich podopiecznych. Bracia albertyni we Lwowie pracują tylko we czterech. Prowadzą schronisko dla ponad 40 bezdomnych mężczyzn. Wydają codziennie posiłki dla ponad 100 osób. Utrzymują schronisko tylko z darów. Muszą przywieźć do schroniska żywność, ubrania. Ale najważniejsza jest praca z ludźmi. Samotnymi, poranionymi, bezradnymi. Często uzależnionymi i tak bardzo potrzebującymi pomocy. W wielu parafiach rzymsko-katolickich na Ukrainie pracują polscy księża, zakonnice, zakonnicy. Oprócz posługi duszpasterskiej niosą codzienną, jakże potrzebną pomoc. Bo ludzi potrzebujących pomocy jest tu dużo. Wielu doskwiera bieda, choroba, niepełnosprawność, samotność. Bieda, jakiej my nie znamy. Musimy wspierać tych, którzy czynią dobro. Choć tyle możemy zrobić...”.

W takim przypadku jako Stowarzyszenie, jak podkreśla prezes ks. Romuald Kosk, pomagając naszym rodakom na Wschodzie, w gruncie rzeczy otrzymujemy więcej. Nie są to wartości policzalne, materialne, ale te, które dotykają głębi naszych serc. Takie działania są ważne, ponieważ nie zamykają nas w sferze bezpiecznego i znanego komfortu. Szukając innych, w gruncie rzeczy można odnaleźć siebie, a w codziennym zabieganiu jest to niezwykle istotne.

2021-01-05 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podniesieni. Dobre historie

Niedziela lubelska 52/2020, str. VI

[ TEMATY ]

wolontariat

pomoc potrzebującym

Maciej Hendzel

Do osób bezdomnych docierają wolontariusze z Gorącego Patrolu

Do osób bezdomnych docierają wolontariusze z Gorącego Patrolu

Człowiek upada sam, ale żeby się podnieść, potrzebuje innych ludzi.

Zabierzcie mnie stąd, zabierzcie, ja tu umieram – prosił słabym głosem pan Bolesław. Przez trzy miesiące wegetował na legowisku w pobliżu dworca PKP w Lublinie. Na kamiennych schodach materac, stara kołdra, wokół puszki po napojach i sterty kartonów. Wszystko przypomina bardziej wysypisko śmieci, niż miejsce zamieszkania człowieka. Podobnych miejsc są w Lublinie setki.

CZYTAJ DALEJ

Post eucharystyczny

Pytanie czytelnika:
Szczęść Boże. Chcę zapytać o post eucharystyczny: co on dokładnie oznacza i kogo obowiązuje? Jan

CZYTAJ DALEJ

Bp Miziński po spotkaniu sekretarzy generalnych Episkopatów Europy: Trwający synod to doświadczenie nowe, otwarte na przyszłość, potrzebne

2022-07-05 09:38

[ TEMATY ]

synod

Karol Porwich/Niedziela

Synod biskupów o synodalności był głównym tematem dorocznego spotkania sekretarzy generalnych Konferencji Episkopatów Europy organizowanego przez Radę Episkopatów Europy (CCEE). W obradach, które miały miejsce od 30 czerwca do 3 lipca br. w Zagrzebiu w Chorwacji, wziął udział sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński.

Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, podsumowując czterodniowe obrady, powiedział, że podczas spotkania w Zagrzebiu podkreślano, że w ten sposób odbywający się synod o synodalności to „zjawisko nowe, otwarte na przyszłość, potrzebne". Jak dodał, to „czas refleksji Kościoła nad samym sobą i próba wyciągnięcia wniosków, które by pomogły w tym, aby każdy wierny mógł czuć się coraz bardziej częścią tego Kościoła, mając określone zadanie i odpowiedzialność za jego misyjnośćˮ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję