Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Ekologia na start

Wystarczy tylko chcieć – starania młodych w celu poprawy stanu naszego środowiska będzie nagradzać diecezjalna Caritas.

Niedziela sosnowiecka 5/2021, str. IV

[ TEMATY ]

ekologia

szkolnictwo

Caritas Diecezji Sosnowieckiej

Uczniowie z Dąbrowy Górniczej sami tworzyli przyszkolny ogród

Uczniowie z Dąbrowy Górniczej sami tworzyli przyszkolny ogród

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mowa o konkursie organizowanym przez Caritas Diecezji Sosnowieckiej Ekologia integralna encykliki Laudato Si’. Jest on adresowany do parafialnych zespołów Caritas, szkolnych kół Caritas i centrów wolontariatu Caritas.

Do 10 lub 22 lutego (zależnie od rodzaju konkursu), Caritas przyjmuje projekty w ramach konkursu grantowego, w którym jest do zdobycia 4, 10 lub 12,5 tys. zł na realizację przedsięwzięcia na rzecz środowiska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak można zdobyć grant? Marta Kozak, diecezjalna animatorka projektu podkreśla, że w konkursie liczy się jak najlepszy pomysł na to, aby zmienić nasze środowisko na lepsze, czyli podnieść świadomość ekologiczną ludzi, wpłynąć na zmianę ich modelu konsumpcji, na dbanie o czyste powietrze i oszczędzanie wody.

Młodzi z parafialnych zespołów i szkolnych kół Caritas chętnie włączają się w tworzenie i realizację projektów zmieniających nasze środowisko na lepsze.

Podziel się cytatem

To, co uczestnicy wymyślą w tym roku, to jeszcze przed nami. Niech zachętą i inspiracją będzie to, co już udało się zrobić w ciągu 2 lat trwania projektu. Uczniowie, nauczyciele i rodzice z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 i Szkoły Podstawowej nr 12 w Jaworznie stworzyli ogród pełen kwiatów i krzewów. Na terenie szkół ustawiono także przenośne lodówki, do których dzieci odkładały niezjedzone kanapki, mleko, warzywa i owoce. Żywność 2 lub 3 razy w tygodniu była przekazywana osobom bezdomnym. W ogrodach szkolnych posadzono rośliny miododajne, wabiące motyle i inne owady, oraz krzewy produkujące tlen. Z przykładu młodych skorzystali parafianie i wokół kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Jaworznie posadzili prawie 200 roślin i rozmieścili wśród zieleni samodzielnie wykonane budki dla owadów. – Lokalne ogrody w większości porastają iglaki i trawa, niewiele osób uprawia ogródki kwiatowe, a warzywne prawie zupełnie zniknęły z krajobrazu. Jaworzno to miasto przemysłowe, w okolicy funkcjonują zakłady zanieczyszczające powietrze: kopalnie i elektrownie. W naszej dzielnicy wszyscy ogrzewają domy piecami, co przekłada się zimą i w bezwietrzne dni na powszechnie występujący smog. Niepokoi nas również zwiększająca się ilość śmieci, które zalegają nie tylko w lasach, ale i w centrum miasta – przekonywali realizatorzy projektu.

Reklama

Pilotażowy projekt zrealizował na placu przykościelnym Zespół Caritas z parafii Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Sosnowcu. Zaczęli od zbierania wody deszczowej, która spływa z dachu kościoła i plebanii. Wodę zbierali w naziemnych zbiornikach i wykorzystywali w ogrodzie do podlewania roślin. Gromadzenie wody deszczowej z dachu kościoła i plebanii przynosi realne korzyści, m.in. odpowiednio nawilżona gleba i mniejsze rachunki za zużycie wody. Drugim elementem projektu jest kompostowanie odpadów spożywczych w pojemnikach. Organizatorzy akcji przekonują, że kompostowniki jednocześnie rozwiązują problem odpadów biologicznych w gospodarstwach domowych i redukują wydatki związane z nawożeniem ogrodu i warzywniaka.

W Szkole Podstawowej Specjalnej nr 30 im. Stefanii Sempołowskiej w Sosnowcu zmierzono się z problemem dostępu do darmowej wody do picia dla dzieci. Montaż „źródełka” w placówce oświatowej to praktyczne działanie, mające na celu zmniejszenie używania jednorazowych plastikowych kubeczków, ograniczenie zakupu wody w butelkach plastikowych oraz rezygnację z napojów słodkich, gazowanych – niezdrowych, a bardzo popularnych wśród dzieci i młodzieży.

2021-01-27 09:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Górny pułap

O osiągnięciach oraz nauczaniu bielskiej młodzieży z Beatą Markowicz, dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego Katolickiego Towarzystwa Kulturalnego w Bielsku-Białej, rozmawia Mariusz Rzymek.

Mariusz Rzymek: Czym może pochwalić się liceum, którego Pani jest dyrektorem?

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Co nam w duszy gra

2024-04-24 15:28

Mateusz Góra

    W parafii Matki Bożej Częstochowskiej na osiedlu Szklane Domy w Krakowie można było posłuchać koncertu muzyki gospel.

    Koncert był zwieńczeniem weekendowych warsztatów, podczas których uczestnicy doskonalili lub nawet poznawali tę muzykę. Warsztaty gospelowe to już tradycja od 10 lat. Organizowane są przez Młodzieżowy Dom Kultury Fort 49 „Krzesławice” w Krakowie. Ich charakterystycznym znakiem jest to, że są to warsztaty międzypokoleniowe, w których biorą udział dzieci, młodzież, a także dorośli i seniorzy. – Muzyka gospel mówi o wewnętrznych przeżyciach związanych z naszą wiara. Znajdziemy w niej szeroki wachlarz gatunków muzycznych, z których gospel chętnie czerpie. Poza tym aspektem muzycznym, najważniejszą warstwą muzyki gospel jest warstwa duchowa. W naszych warsztatach biorą udział amatorzy, którzy z jednej strony mogą zrozumieć swoje niedoskonałości w śpiewaniu, a jednocześnie przeżyć duchowo coś wyjątkowego, czego zawodowcy mogą już nie doznawać, ponieważ w ich śpiew wkrada się rutyna – mówi Szymon Markiewicz, organizator i koordynator warsztatów. W tym roku uczestników szkolił Norris Garner ze Stanów Zjednoczonych – kompozytor i dyrygent muzyki gospel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję