Reklama

Konferencja na KUL, Lublin 30 I 2021

Przesłanie Stefana Kardynała Wyszyńskiego do prawników

Prymas Wyszyński powiedział: „Powołanie prawników, sędziów, adwokatów – wszystkich pracowników wymiaru sprawiedliwości – wiąże się ściśle z osobistą prawością, która jest warunkiem prawości społecznej i jej wymiaru. Bez prawości osobistej próżna jest mowa o prawości paragrafowej. Z drugiej strony nieustanne spotykanie się z wymiarem i orzekaniem praw ludzkich przypomina, że człowiek sam przede wszystkim musi być prawy”. Prymas rozróżniał prawość osobistą i prawość społeczną. Dopiero prawość osobista może implikować prawość społeczną. Gwarancję tego wspaniałego posłannictwa, polegającego na umacnianiu i upowszechnianiu na ziemi sprawiedliwości” i będącego udziałem w zadaniu samego Boga, stanowią przymioty, jakimi powinien odznaczać się każdy prawnik, tj. miłość człowieka, umiłowanie prawdy i sprawiedliwości oraz postępowanie według właściwie uformowanego sumienia. Żaden prawnik nie będzie w sposób należyty umacniał sprawiedliwości, jeżeli sam nie będzie prawy. Prawnik to ten, kto został powołany do wymiaru sprawiedliwości i ma za zadanie umacniać sprawiedliwość. „Rzecz znamienna – podkreślał Prymas Tysiąclecia – o ile cała nauka objawiona walczy o wysoką godność człowieka, którego zadaniem jest umacniać sprawiedliwość, o tyle życie całe, jego męka i niedola czynią wszystko, ażeby takiego człowieka jak najbardziej sponiewierać”. Interpretując te słowa, należy stwierdzić, że każdy człowiek został powołany do umacniania sprawiedliwości, ponieważ z natury jest dobry. Postępowanie w oderwaniu od ewangelicznego prawa miłości prowadzi do „sponiewierania” osoby ludzkiej. Brak miłości Boga i człowieka oraz należycie ukształtowanego sumienia skutkuje zatracaniem umiłowania prawdy i sprawiedliwości.

Prymas Wyszyński nie tylko wskazał przymioty, jakimi powinni cechować się prawnicy, ale także określał ich podstawowe obowiązki wobec narodu. Przywołując rzymskie powiedzenie, mówił: „Im większe zepsucie w państwie, tym liczniejsze ustawy” (łac. corruptela reipublicae plurime leges). „Świat pełen jest praw, a jednocześnie widzimy ich wzrastającą nieskuteczność. (…) Nadmiar praw i przepisów tworzy tak fantastyczny labirynt, że najbardziej biegły człowiek przestaje rozumieć, co jest prawem, a co już nim nie jest”. Warunkiem zapobieżenia takiej sytuacji jest prawo miłości – miłość Boga i człowieka – zgodnie z nakazem Chrystusa: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy” (Mt 22, 37-40). Prymas podkreślał, że „przy pomocy normy prawnej” państwo walczy z obywatelem: „udrękę tworzą pod postacią prawa” (łac. vexationem creant sub specie legis). „Istnieje dyskryminacja i niebezpieczeństwo nadużywania prawa, zwłaszcza prawa będącego materiałem przeciwko człowiekowi (…). To jest tragedia, a zarazem znak kryzysu współczesnego państwa, które za największego swojego wroga uważa… obywatela (!), z którego pracy, myśli, twórczości i energii żyje” .

Reklama

Kardynał Wyszński zwracał się do prawników: „Ty, Ludu prawniczy, przyzwyczajony do norm i kategorii zda się nieugiętych, którym tylko elastyczne życie da radę”. Przestrzegał ich przed wyłącznym stosowaniem litery prawa, a w konsekwencji porzuceniem dążenia do prawdy:

„W normach prawych trzeba coraz bardziej dostrzegać właściwości moralne, naturalne, socjologiczne, psychologiczne i wszystkie te moce uruchomić tak, aby wzajemny stosunek człowieka do człowieka ułożyć nie przez sprawdzalną, zewnętrzną normę prawną, ale przez wszystkie elementy wyżej wymienione, które tworzą więź ściślejszą niż norma jurydyczna. Tę ostatnią ludzie zawsze mogą jakoś ominąć. Niekiedy uda się to zrobić bez konfliktu, bez odwetu pogwałconej normy prawa pozytywnego. Ilekroć jednak pogwałcona jest więź moralna, socjologiczna czy psychologiczna, następuje odwet, i to zwykle bardzo szybko”. Literę prawa (więzi jurydyczne) można „jakoś obejść”, natomiast duch prawa (więzi naturalne) zawsze pozostaje niezmienny, a próba jakiegokolwiek jego odczytania i zinterpretowania w odmienny sposób skutkuje „zgorszeniem innych”. Prymas Wyszyński nie negował „więzi jurydycznej”, przeciwnie – podkreślał jej doniosłość, ale jednocześnie zwracał uwagę, że bardziej istotna jest więź nadprzyrodzona. Potwierdzeniem tego były bolesne doświadczenia z historii, kiedy „norma prawna, zamiast należycie układać wzajemny stosunek jednostki do jednostki czy jednostki do społeczności lub grupy, raczej utrudnia rozwiązanie wzajemnego stosunku. Czasami właśnie używa się normy prawnej jako tytułu do pogwałcenia podstawowych, naturalnych praw osoby ludzkiej”. Prymas tłumaczył, że wobec tego absurdu, który miał „swoje źródło w tzw. prawie”, należało powiedzieć „non possumus”, ponieważ trzeba bardziej Boga słuchać niż ludzi (Dz 5, 29). Kończąc, należy zapytać: czy słowa Stefana Kardynała Wyszyńskiego nie są aktualne w obliczu pogwałcania podstawowych praw człowieka również w dzisiejszych czasach? Czy nie powinny stanowić zachęty, a jednocześnie praktycznych drogowskazów dla osób uczących, stanowiących i stosujących prawo w XXI wieku?

Reklama

Z powyższej analizy przemówień Stefana Kardynała Wyszyńskiego do prawników należy stwierdzić:

1. Prymas Tysiąclecia określał zadanie prawników jako powołanie do umacniania i upowszechniania sprawiedliwości na ziemi. Realizując to „wspaniałe posłannictwo”, uczestniczą oni w wymierzaniu sprawiedliwości przysługującej Bogu.

Reklama

2. Każdy prawnik, aby w sposób właściwy wypełniać zadanie polegające na umacnianiu sprawiedliwości, powinien odznaczać się miłością człowieka, umiłowaniem prawdy i sprawiedliwości oraz ukształtowanym sumieniem.

3. Najwyższym i jedynie skutecznym prawem jest prawo miłości. Stefan Wyszyński przypominał, że prawnicy powinni kierować się prawem Ewangelii, które jest prawem miłości zarówno w życiu osobistym, jak i rodzinnym oraz publicznym. Miłość, chociaż łączy się ze sprawiedliwością, zawsze zwycięża sprawiedliwość.

4. Stefan Kardynał Wyszyński przestrzegał przed nadmiernym stanowieniem praw i wymierzaniem sprawiedliwości wyłącznie na podstawie „litery prawa”. W kontekście wydarzeń historycznych podkreślał, że prawnik nie może postępować wyłącznie w oparciu o tzw. więzi prawne (jurydyczne), ale powinien kierować się również normami moralnymi, naturalnymi, socjologicznymi i psychologicznymi.

2021-03-23 19:41

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego w Bazylice św. Piotra

[ TEMATY ]

Rzym

ołtarz

św. Piotr

Włodzimierz Rędzioch

Ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego w bazylice św. Piotra

Ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego w bazylice św. Piotra

Między południowym transeptem a apsydą znajduje się jedno z wejść do Bazyliki św. Piotra. Przez nowoczesną Bramę Modlitwy (Porta della Preghiera) wchodzi się do świątyni pod nagrobkiem Aleksandra VII wykonanym przez słynnego Berniniego.

Ten mistrz baroku w dolnej części monumentu umieścił pozłacaną postać kościotrupa, który pokazuje klepsydrę, aby przypomnieć ludziom o upływającym czasie naszej ziemskiej egzystencji. Na wprost wejścia znajduje się ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego, jeden z najnowszych ołtarzy Bazyliki, przedstawiający scenę objawienia się Jezusa Małgorzacie Marii Alacoque. Ta francuska mistyczna od grudnia 1673 r. do czerwca 1675 r. miała kilka widzeń Jezusa. Zasłynęła z propagowania nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Jezusowego. W jednym z objawień sam Jezus chciał, „żeby pierwszy piątek po Oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto na uczczenie mojego Serca”. Małgorzata Maria Alacoque została ogłoszona błogosławioną przez Piusa IX 18 września 1864 r., a kanonizowana 13 maja 1920 r. za pontyfikatu papieża Benedykta XV.

CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Jego i moje serce – naczynia połączone

2022-06-23 21:00

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

Kto z nas nie doznał w życiu zniewagi, upokorzenia, nie został obrażony, zlekceważony? W świecie przeoranym kosmiczną katastrofą grzechu pierworodnego wyrządzamy sobie najróżniejsze krzywdy i przykrości...

Czasem niechcący, a nieraz w pełni świadomie i z premedytacją. W dawnej polszczyźnie działania, słowa, zachowania, gesty mające na celu obrażenie czy upokorzenie drugiego człowieka opisywano czasownikiem „zelżyć”. Dosłownie znaczy on: uczynić lżejszym, ująć wagi. Dokładnie taki sam źródłosłów ma używane przez nas do dziś „lekceważenie”. Nie chodzi jedynie o niezwracanie na kogoś dostatecznej uwagi. Lekceważę kogoś, to znaczy lekko sobie ważę jego osobę, obecność, godność, znaczenie. Nie mają one dla mnie większego znaczenie, nie odgrywają znaczącej roli w moim myśleniu, decyzjach, postępowaniu. Równie dobrze mogłoby tego kogoś nie być. „Jesteś to jesteś, a jak cię nie ma, to też niewielki kram…” Jednak czasownik „zelżyć” i pochodzący od niego rzeczownik „zelżywość” jest zdecydowanie mocniejszy od „lekceważenia”. Lekceważenie jest bardziej o tym, czego nie robię – e.c. nie słucham, nie zwracam uwagi, nie przejmuję się. Zelżyć kogoś, to podjąć świadome, intencjonalne działanie w celu naruszenia jego „ważności”, godności, znaczenia.

CZYTAJ DALEJ

Z miłości do Polski

2022-06-25 17:33

[ TEMATY ]

Świątynia Opatrzności Bożej

Emánuel Korompay

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Metropolita warszawski przewodniczył Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej za śp. kpt. Emánuela Korompay - Węgra, który wybrał Polskę jako swoją Ojczyznę i zginął jako oficer Wojska Polskiego w Katyniu w 1940 r.

W homilii kard. Kazimierz Nycz zwrócił uwagę na fakt, że po uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa Kościół wskazuje nam na Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, której miłości bardzo nam potrzeba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję