Reklama

Wiadomości

Obajtka portret zwyczajny

W Pcimiu mówią, że media mogą człowieka wynieść na piedestał albo go zniszczyć. Tak się dzieje teraz z Danielem Obajtkiem. Zapytaliśmy kilka osób, które go poznały, gdy był jeszcze wójtem małej gminy na południu Polski – jakim człowiekiem jest obecny szef Orlenu?

Janusz Szlachetka, dziś burmistrz Myślenic, poznał Daniela Obajtka, gdy pełnił funkcję radnego Rady Miejskiej w Myślenicach, a Obajtek był wójtem gminy Pcim. – Już wtedy imponowały mi jego determinacja i „zacięcie” samorządowe, z którego chętnie czerpałem, ale przede wszystkim szacunek i wsparcie okazywane wszystkim mieszkańcom. Z czasem Daniel zaproponował mi stanowisko swojego zastępcy, a później pełnomocnika. Nasza współpraca w Urzędzie Gminy w Pcimiu trwała 5 lat. To była dla mnie, jako młodego samorządowca, bezcenna lekcja zarządzania gminą.

Magdalena Parszywka, szefowa Ośrodka Pomocy Społecznej w Pcimiu, wspomina, że jej uwagę zwróciło poświęcenie, z jakim wójt pracował, nawet kosztem swojego życia prywatnego. – Jakim człowiekiem jest Daniel Obajtek? Zaangażowanym, tak bym go określiła najkrócej. Przy tym bardzo serdecznym, potrafi rozmawiać z ludźmi, skracać dystans. Żył problemami innych. Widziałam to wiele razy. Pamiętam, jak powtarzał: „To są moi mieszkańcy i ich problemy są moimi problemami!”. W moim przekonaniu zarządzał gminą tak, że zaczynał od najsłabszego ogniwa. Uważał, że jeśli najsłabsi mają się dobrze, to cała gmina ma się dobrze.

Jacek Mirochna, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Stróży, mówi: – Zrobił naprawdę wiele dobrego dla tutejszych ludzi. Inwestował zwłaszcza w infrastrukturę, w drogi dojazdowe, mostki, oświetlenie, ale też np. załatwił wszystkim dzieciom dostęp do dentysty, dofinansował klub sportowy, przedszkola. Czy straż pożarna była jego oczkiem w głowie? Oczywiście! Nie miałaby ona prawa bytu, gdyby jej nie pomagał. W gminie mamy trzy jednostki, a on dzielił zainteresowanie po równo. Odwiedzał nas regularnie. Co ciekawe, nawet jak został prezesem zarządu grupy energetycznej Energa. To sporo mówi o człowieku, prawda? Że znalazł czas, że pamiętał...

Wójt „wszystko mogę”

W przekonaniu Małgorzaty Parszywki wyczulenie na ludzi w potrzebie to dominujący rys osobowości prezesa Obajtka: – Gdy zostałam szefową pomocy społecznej w gminie Pcim, najczęściej z kierowników lądowałam u wójta na dywaniku. W pozytywnym znaczeniu, bo chciał wiedzieć, jak się mają nasi podopieczni. U nas wszyscy wiedzą, że wójt Obajtek odwiedzał starszych, chorych, niepełnosprawnych i samotnych. W każdy piątek jeździliśmy. Przez okrągły rok. Przypomina mi się pewna zimowa historia, gdy śnieg zasypał drogi. Nie mieliśmy wymienionych opon, a proszę pamiętać, że Pcim to górzysta gmina. Przekonywałam więc wójta, żeby odpuścić, bo nie damy rady dojechać do tych ludzi. On na to: „A piechotą?”. W pierwszej chwili myślałam, że żartuje, bo śnieg był do kolan, ale nie... „Skoro obiecałem, to pójdę”– powiedział. To uparty człowiek. Do dziś pamiętam, jak brnął przez te zaspy w eleganckich półbutach, a także miny podopiecznych, którzy na nasz widok ze zdumienia przecierali oczy.

Reklama

Janusz Szlachetka nazywa Obajtka „człowiekiem czynu”. – Odważnie planuje i wdraża w życie projekty, równie szybko podejmuje kluczowe, najczęściej trafne decyzje. Z pewnym sentymentem wspominam szczególnie akcje kryzysowe, podczas których braliśmy bezpośredni udział w działaniach przeciwpowodziowych, koordynując podległe wójtowi służby ratownicze.

Marian nie chce podać nazwiska, bo musiałby powiadomić o naszej rozmowie przełożonego, a obawia się, że ten nie byłby zadowolony z jego wypowiedzi do mediów. – Takie mamy smutne czasy – usprawiedliwia się. Nieoficjalnie jednak mówi dużo i chętnie: – Zarzucają mu, że za szybko zrobił karierę, że w ciągu paru lat z wójta Pcimia trafił na wysokie menadżerskie stanowisko. A ja powiem tak – jak ktoś ma smykałkę, a Obajtek ma talent do zarządzania jak mało kto, powinien robić to, co wychodzi mu najlepiej. On jest organizatorem, managerem, typem przywódcy. Gdy był wójtem Pcimia, nieustająco krążył wokół spraw gminy, widać było, że mu na niej zależy. Myślę, że podobnie dzieje się teraz – zależy mu...

Reklama

Do Daniela Obajtka przykleiła się ksywka: wójt „wszystko mogę”. – Wzięło się to stąd, że gdy rolnikowi uprawiającemu paprykę wichura w 2011 r. zerwała dach szklarni, a straty po żywiole przyjechał oglądać Donald Tusk, to ten rolnik zapytał premiera: „Jak żyć?”. Człowiek był totalnie załamany. Gdzieś obok stał Daniel Obajtek i od ręki załatwił folię, którą załatano szklarnię, co uratowano rolnikowi plony. Wtedy pojawiło się to: wójt „wszystko mogę”. Nazywano go też „wójt czekoladka”, bo gdziekolwiek jechał, miał przy sobie słodycze. To był taki ciepły gest, nie lubił pojawiać się z pustymi rękoma. Ktoś potem zrobił z tego zarzut, że w ten sposób kupował sobie głosy wyborców. Mają nas za debili? Przecież nie dla cukierków wybieraliśmy go aż 3 razy na wójta, tylko dlatego, że lepszego gospodarza ze świecą szukać! – mówi Marian.

Małgorzata Parszywka uważa, że Daniel Obajtek, choć niewątpliwie zrobił błyskotliwą karierę, nie wstydzi się swojego pochodzenia i lubi wracać w rodzinne strony. – Dowiedziałam się o tym przez przypadek. Pewna starsza pani utrzymywała, że przed świętami Bożego Narodzenia odwiedził ją wójt Obajtek. Prezes Orlenu? Jakim cudem, pomyślałam. Nie uwierzyłam babci, byłam pewna, że pamięć ją zawodzi. Opowiedziałam potem tę historię prezesowi Obajtkowi, podczas jakiejś rozmowy telefonicznej. W słuchawce zaległa cisza. – Chyba mi nie zabronisz? – usłyszałam. Okazało się, że przyjeżdża do nas incognito i odwiedza stałych podopiecznych. Przypomniałam sobie, że to właśnie wójt Obajtek zorganizował po raz pierwszy w naszej gminie w 2006 r. wigilię dla samotnych i niepełnosprawnych. Tłumaczył wtedy, że trzeba ich zjednoczyć. Te spotkania trwały do pandemii, przychodziło na nie nawet 300 osób. Wierzę, że gdy sytuacja się poprawi, będziemy tę akcję kontynuować.

Reklama

Sprawa Obajtka

Co w Pcimiu mówi się o sytuacji, której bohaterem stał się niedawno prezes Obajtek? – U nas mało kto wierzy w te zarzuty. To, że gmina tak wygląda, jak wygląda, z nieba nie spadło. Jak poszedł w górę, to o swoich nie zapomniał. Lubi tu wracać, wspiera lokalne inicjatywy. W Pcimiu Obajtek to bohater, brakuje go nam... – takie głosy było słychać po niedawnej konferencji posłów KO w Pcimiu, dotyczącej ostatnich doniesień ws. Daniela Obajtka.

Janusz Szlachetka też ma wyrobione zdanie o tym, co obecnie dzieje się wokół osoby Obajtka: – Jestem daleki od wysuwania teorii spiskowych, ale wyraźnie dostrzegam, że decyzje, przed którymi dzisiaj stoi PKN Orlen i jego prezes, zdecydowanie naruszają wiele interesów. Co ciekawe, oskarżenia pod adresem prezesa Obajtka wysuwają osoby, które przez lata hamowały rozwój naszego kraju. Te same osoby atakują dziś człowieka stojącego na czele największego polskiego koncernu naftowego, który w imię rozwoju kraju nie boi się powiedzieć „stop” dotychczasowym układom. Rzeczywistość kolejny raz udowadnia, że masowy atak medialny wzbudza pytania i wątpliwości. Najlepszym tego przykładem jest zarzut dotyczący korzystania przez prezesa Obajtka z usług rodzinnych firm. Powinniśmy się cieszyć, że mniejsze polskie firmy mają szansę na rozwój. No, ale wtedy nie byłoby sensacji... Cieszę się też, że Obajtek zdecydował się upublicznić wszystkie swoje oświadczenia majątkowe, przecinając ten spektakl obrzucania go kalumniami. Jestem przekonany, że atak na Daniela wkrótce się skończy, a te przykre doświadczenia tylko go wzmocnią.

2021-03-30 10:53

Ocena: +6 -8

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obajtek: w tym roku 40 pierwszych punktów Orlen w Ruchu

W 2021 r PKN Orlen i Ruch otworzą pierwszych 40 punktów sprzedaży detalicznej pod marką Orlen w Ruchu - oświadczył w poniedziałek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Jak przypomniał, koncern planuje zainwestować w detal 11 mld zł do 2030 r.

Jak dodał Obajtek, docelowo w ciągu 5 lat punktów pod marką Orlen w Ruchu ma powstać 900.

CZYTAJ DALEJ

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Abp Grušas dla KAI: końcowy dokument zgromadzenia w Pradze bez propozycji reform

2023-02-08 15:23

[ TEMATY ]

synod

Karol Porwich/Niedziela

Propozycje reform w Kościele nie będą tematem dokumentu końcowego europejskiego zgromadzenia synodalnego, jakie w dniach 5-12 lutego odbywa się w Pradze. Potwierdził to przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE) abp Gintaras Grušas.

Odpowiadając na pytanie KAI, metropolita wileński oświadczył, że nie taki jest cel dokumentu ani samego procesu synodalnego. Zaznaczył, że „nie mamy przedstawiać rozwiązań problemów, mamy doświadczać synodalności:. Spodziewa się jednak, że problemy i „rany”, o których mówiono w czasie zgromadzenia, będą w nim wspomniane. – Ale to nie jest dokument programowy, nie będziemy więc w nim proponować ostatecznych rozwiązań problemów, jakie występują w Kościele – podkreślił abp Grušas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję