Reklama

Wiadomości

Jak kupić i nie stracić?

Z udanej współpracy dwóch znanych polskich spółek – ORLEN Usługi Finansowe i LINK4 – ucieszą się z pewnością miliony Polaków.

Za każdą złotówkę wydaną na ubezpieczenie LINK4 – kupione za pośrednictwem strony: www.orlen-ubezpieczenia.pl – właściciel konta VITAY otrzyma w programie lojalnościowym aż pięć punktów! W punktowanej ofercie dostępne są polisy komunikacyjne OC, AC, NNW i Smart Casco, a także ubezpieczenia mieszkania i podróży.

Atrakcyjna oferta łączona

Trzeba bowiem przypomnieć, że program VITAY działa od 19 lat, a pod koniec ubiegłego roku miał już ponad 6 mln użytkowników! Dzięki punktom zbieranym m.in. za tankowanie, korzystanie z myjni, zakupy na stacji i u partnerów ORLEN klienci mogą otrzymać cenne nagrody: do domu, sportowe, dla dzieci, AGD i RTV, kupony zniżkowe do sklepów i wiele innych.

Reklama

Z kolei LINK4 oferuje atrakcyjne cenowo, nowoczesne i elastyczne produkty ubezpieczeniowe, sprzedawane przede wszystkim przez internet i telefonicznie oraz przez agentów. Co ważne, ubezpieczyciel rozszerzył zakres ochrony obowiązkowych i dobrowolnych ubezpieczeń komunikacyjnych. W ramach każdego pakietu OC LINK4 oferuje unikalny Program Pomocy z Samochodem Zastępczym i Assistance Opony, który gwarantuje błyskawiczną pomoc i wymianę przebitej opony na terenie całego kraju. W przypadku polis AC wprowadził tzw. zakres All Risk, czyli odszkodowanie w wyniku nagłych i nieprzewidzianych zdarzeń oraz odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzęta. Z kolei do ubezpieczenia NNW wprowadził świadczenie dodatkowe za hospitalizację. Kompleksowa oferta LINK4 została doceniona przez niezależnych ekspertów – wygrała w prestiżowym rankingu Rzeczpospolitej na najlepszy pakiet OC, Assistance i NNW w 2021 r.

Pięć punktów za każdą złotówkę

– Sprzedaż produktów ubezpieczeniowych LINK4, spółki z Grupy PZU, przez ORLEN Usługi Finansowe jest kolejnym dobrym przykładem współpracy polskich firm działających w różnych obszarach biznesowych – podkreśla Patrycja Kotecka-Ziobro, członek Zarządu LINK4. – Mamy dobry produkt, z którym chcemy dotrzeć do jak największej grupy odbiorców. Szczególnie w czasach niepewności ważne jest, by po drugiej stronie mieć solidnego partnera, który będzie wiarygodny nie tylko dla nas, ale także dla naszych klientów – dodaje.

Jak skorzystać z oferty?

To bardzo proste! Wystarczy wejść przez dowolne urządzenie z dostępem do internetu – użytkownicy programu VITAY i tak w większości przy tankowaniu posługują się specjalną aplikacją na smartfony, zastępującą klasyczną przeglądarkę, więc nie będzie to dla nich żadna trudność – i przejść na stronę ORLEN Usługi Finansowe: orlen-ubezpieczenia.pl .

Reklama

Co ważne, pod ten link można skierować się zarówno z aplikacji VITAY, jak i przez klasyczną przeglądarkę na domowym pececie czy laptopie. Po wyborze produktu, uzupełnieniu danych wraz z numerem karty VITAY i zakupie ubezpieczenia punkty – aż pięć za każdą złotówkę z ceny polisy – zostaną doliczone do salda programu i na pewno bardzo przyspieszą odebranie wymarzonego prezentu z katalogu nagród VITAY.

Z myślą o kierowcach

– Konsekwentnie rozszerzamy ofertę dla naszych klientów sieci stacji paliw w całej Polsce. Teraz umożliwiamy im dodatkowo zakup produktów ubezpieczeniowych u renomowanego partnera. W ten sposób promujemy też lojalnych klientów naszego programu VITAY. Kierowca może skorzystać z naszej oferty w wygodny sposób – sprzed ekranu komputera, telefonu komórkowego lub dzięki infolinii – musi tylko pamiętać o podaniu numeru karty VITAY – mówi Wojciech Korenkiewicz, członek Zarządu ORLEN Usługi Finansowe.

Warto zapamiętać, zapisać lub skopiować do ulubionych zasobów zarówno adres: orlen-ubezpieczenia.pl , jak i numer infolinii (22) 444 44 55. Co dalej? Korzystać, bo cenne bonusy czekają, a połączenie zakupów paliwowych z atrakcyjnym ubezpieczeniem to oszczędność pieniędzy i czasu.

Artykuł powstał we współpracy z LINK4.

2021-08-24 12:39

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bezpieczne zakupy

Niedziela Ogólnopolska 49/2015, str. 45

[ TEMATY ]

polityka

społeczeństwo

zakupy

Rex Wholster/fotolia

Ważniejsze od samego sprzętu bojowego są jego kody źródłowe, które posiada producent.

Grudzień to czas adwentu, czyli radosnego oczekiwania na narodzenie Chrystusa. Chcąc radość tę spotęgować, wielu z nas szykuje prezenty. Najpierw na świętego Mikołaja, a później już pod choinkę. Z reguły są to drobne upominki, ale lepiej pomyśleć o nich wcześniej. Każdy zakup powinien być przemyślany i bezpieczny tak, aby radował obdarowanego, a nie sprawiał kłopotu. Choć do Wigilii jeszcze sporo czasu, w większości sklepów już stoją choinki, a na nich świąteczne bombki. Zakupem innych bombek, wybuchających, zajmuje się Ministerstwo Obrony Narodowej. I to nie tylko w okresie przedświątecznym. Choć akurat w tym roku przed świętami zmienił się rząd, czyli ministrowie odpowiedzialni między innymi za publiczne zakupy. Także, a może przede wszystkim, zakupy dla armii. Ich celem jest nasze bezpieczeństwo. Muszą być one przemyślane, zwłaszcza, że do wydania jest wiele miliardów dolarów. Szerokim echem odbiła się dyskusja nad zakupem dla polskiej armii wielozadaniowego śmigłowca. Poprzednia ekipa rządowa zamówiła go we Francji. Protestowała polska fabryka śmigłowców w Świdniku, która de facto nie jest polska, tzn. jej właścicielem jest włoska spółka, ale pracują w niej Polacy. Kupując u siebie, na miejscu helikopter zapewniamy pracę i dochody naszym rodakom. A sprzęt, jak twierdzą specjaliści, jest na zbliżonym - jeśli nie lepszym- poziomie. Do tego dochodzi jeszcze tzw. offset, czyli obsługa i części. Problem dotyczy nie tylko samolotów, ale i innych rodzajów uzbrojenia. Po co dawać zarabiać firmom za granicą, gdy sami potrafimy wyprodukować świetny sprzęt. Chociażby czołgi i wozy bojowe, systemy pancerne i artyleryjskie, zestawy rakietowe, itd. Już przed II wojną światową w Polsce produkowano dobry sprzęt wojskowy na bazie polskiej myśli technicznej. Na przykład, niedaleko wspomnianego Świdnika, w Lublinie, dobrze prosperowały Zakłady Mechaniczne Plage i Leśkiewicza produkujące samoloty. Obecnie technika poszła naprzód. Zdaniem specjalistów ważniejszym od samego sprzętu bojowego są jego kody źródłowe, które posiada producent. To całe bloki oprogramowania pozwalające na samodzielne (zdalne) sterowanie sprzętem i jego modyfikowanie. Znane są przypadki sprzedaży uzbrojenia jednemu państwu, a udostępnienia kodów źródłowych walczącemu z nim przeciwnikowi. Bezpieczniej jest, gdy producenta mamy na miejscu, o miejscach pracy nie wspominając. Idzie bowiem o zakupy na ogromną skalę i to na wiele lat. W porównaniu z tym nasze drobne świąteczne zakupy jawią się jako błahostka Jednak w skali calego kraju wydajemy na nie ogromne sumy. Czy nie warto się więc zastanowić, komu dajemy zarobić i ostatecznie jaki cel wspieramy?

CZYTAJ DALEJ

Majowa wędrówka szlakiem sanktuariów maryjnych Ukrainy: Obraz Matki Bożej Mielnickiej

2022-05-22 21:47

[ TEMATY ]

Ukraina

monitorwolynski.com

W naszym majowym pielgrzymowaniu zatrzymujemy się dziś w miejscowości Mielnica. Jest ona obecnie zwykłą małą wsią w okolicy Kowla, kiedyś natomiast była jednym z najważniejszych miast na Wołyniu.

W ciągu swych dziejów wielokrotnie zmieniała właścicieli. Wiadomo jednaka, że w 1704 r. osadę kupił Ludwik Maniewski, podkomorzy czernihowski, który odziedziczył duży spadek po śmierci swojej żony Teresy z Myszkowskich, z którą właśnie związane jest pojawienie w Mielnicy obrazu Matki Bożej, przed którym się dziś zatrzymujemy.

CZYTAJ DALEJ

45 lat temu rozpoczął się protest głodowy w warszawskim kościele św. Marcina

2022-05-24 07:03

45 lat temu, 24 maja 1977 r., w warszawskim kościele św. Marcina rozpoczęła się głodówka członków Komitetu Obrony Robotników w obronie więzionych przez reżim. Był to pierwszy publiczny protest głodowy przeciwko systemowi komunistycznemu w dziejach PRL.

Maj 1977 r. był momentem przełomowym w dziejach opozycji antykomunistycznej. Odnalezienie ciała zamordowanego krakowskiego studenta Stanisława Pyjasa wstrząsnęło działaczami Komitetu Obrony Robotników oraz innymi środowiskami antykomunistycznymi; organizowano czarne procesje, msze żałobne, rozdawano ulotki. Podczas czarnego marszu 15 maja powołano Studencki Komitet Solidarności, który miał zainicjować prace nad stworzeniem autentycznej i niezależnej reprezentacji studentów. SKS domagał się wyjaśnienia okoliczności śmierci Pyjasa oraz ukarania sprawców „profanacji po Staszku”. W Krakowie trwały w tym czasie juwenalia zorganizowane przez podporządkowany reżimowi Socjalistyczny Związek Studentów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję