Reklama

Audiencje Ogólne

Franciszek wzywa do troski o rodziny ubogie

„My chrześcijanie powinniśmy być coraz bliżej rodzin doświadczanych przez ubóstwo” - powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Papież rozpoczął omawianie słabości rodziny w warunkach życia wystawiających ją na próbę, a dzisiaj skoncentrował się właśnie na ubóstwie. Jego słów wysłuchało dziś na placu św. Piotra około 17 tys. wiernych.

[ TEMATY ]

papież

audiencja

Franciszek

Grzegorz Gałązka

Franciszek zauważył powszechność zjawiska ubóstwa, które jeszcze w wielu wypadkach zaostrzają konflikty zbrojne, dodając, iż wojna jest „matką wszelkiego ubóstwa”. Tym niemniej jest wiele rodzin ubogich, które starają się żyć godnie. Papież podkreślił również niezastępowalną rolę rodziny w kształtowaniu człowieczeństwa, ocalając społeczeństwo od barbarzyństwa. Zdecydowanie potępił wyzyskiwanie więzi rodzinnych oraz nie dostrzeganie przez rządzących dokonywanej w tym środowisku pracy formacyjnej.

„My chrześcijanie powinniśmy być coraz bliżej rodzin doświadczanych przez ubóstwo. Bowiem rzeczywiście nędza społeczna wyrządza szkodę rodzinie, a czasami ją niszczy. Brak pracy lub jej czy też jej poważna niepewność mają poważne następstwa dla życia rodzinnego, stawiając relacje przed ciężką próbą” - powiedział Ojciec Święty. Zdecydowanie potępił także upowszechnianie przez media pseudo-wzorców, mających swoje w konsumpcjonizmie i kulcie pozorów, oddziałujące na najuboższe warstwy społeczne i pogłębiające rozpad więzi rodzinnych.

Papież zaznaczył, że Kościół będąc matką nie może zapomnieć o tym dramacie swoich dzieci. „Także on musi być ubogi, aby stał się płodnym i odpowiedział na wielką nędzę. Kościół ubogi, to Kościół praktykujący dobrowolną prostotę w swoim życiu - w swoich własnych instytucjach, w stylu życia swoich członków – aby obalić wszelkie mury podziałów, zwłaszcza od ubogich” - zaznaczył Franciszek. Wskazał jednocześnie na potrzebę modlitwy i działania oraz przypomniał, że sąd potrzebujących, maluczkich i ubogich poprzedza sąd Boży (Mt 25,31-46).

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry,

Podczas tych środowych spotkań mówimy o rodzinie. Rozwijamy ten temat, zastanawiając się nad rodziną. Od dzisiaj nasze katechezy podejmują rozważanie słabości rodziny w warunkach życia wystawiających ją na próbę. Rodzina napotyka na wiele problemów, które wystawiają ją na próbę.

Reklama

Jedną z tych prób jest ubóstwo. Pomyślmy o wielu rodzinach zamieszkujących na obrzeżach wielkich miast, ale także na obszarach wiejskich ... Ileż nieszczęścia, ileż poniżenia! Ponadto w niektóre miejsca nadchodzi wojna, prowadząc do pogorszenia sytuacji. Wojna jest zawsze czymś strasznym. Zadaje ona szczególnie bolesny cios ludności cywilnej, rodzinom. Naprawdę wojna jest „matką wszelkiego ubóstwa”, wojna zubaża rodzinę, jest wielkim grabieżcą istnień, dusz oraz najświętszych i najdroższych uczuć.

Mimo to istnieje wiele rodzin ubogich, które godnie starają się prowadzić swoje życie powszednie, często otwarcie ufając w Boże błogosławieństwo. Ta lekcja nie powinna jednak usprawiedliwiać naszej obojętności, ale raczej powiększyć nasz wstyd, że jest tak wielkie ubóstwo! To niemal cud, że nawet w ubóstwie rodzina nadal się kształtuje a nawet zachowuje - tak, jak może - szczególny humanizm swoich więzi. Fakt ten irytuje tych planistów dobrobytu, którzy uważają uczucia, rodzenie dzieci, więzy rodzinne za drugorzędną zmienną jakości życia. Nic nie rozumieją. Natomiast powinniśmy klękać przed tymi rodzinami, które są prawdziwą szkołą humanizmu, ocalającą społeczeństwo od barbarzyństwa.

Co nam w istocie pozostaje, jeśli ulegniemy szantażowi Cezara i mamony, przemocy i pieniądza, rezygnując także z uczuć rodzinnych? Nowa etyka obywatelska nastąpi dopiero wówczas, kiedy osoby odpowiedzialne za życie publiczne dokonają reorganizacji więzi społecznej wychodząc od walki z destrukcyjnym powiązaniem rodziny z ubóstwem, które prowadzi nas w przepaść.

Dziś gospodarka często wyspecjalizowała się w zaspokajaniu dobrobytu indywidualnego, ale powszechnie dopuszcza się wyzyskiwanie więzi rodzinnych. To poważna sprzeczność! Ogromna praca rodziny nie jest oczywiście odnotowywana w bilansach! W istocie gospodarka i polityka skąpią uznań w tym zakresie. A jednak formacja wewnętrzna osoby i obiegowe uczucia społeczne mają właśnie tam swój filar. Jeśli go usuniemy, wszystko się zawali.

Reklama

Nie jest to tylko kwestia chleba. Mówimy o pracy, edukacji, ochronie zdrowia. Ważne jest, aby to dobrze zrozumieć. Zawsze jesteśmy bardzo wzruszeni, gdy widzimy obrazy dzieci głodujących i chorych, pochodzące z wielu części świata. Jednakże wzrusza nas także jednocześnie promieniujące spojrzenie wielu dzieci, pozbawionych wszystkiego, przebywających w szkołach zrobionych z niczego, dumnie pokazujących nam swój ołówek i zeszyt. A z jaką miłością patrzą one na swoich nauczycieli i nauczycielki! Naprawdę dzieci wiedzą, że nie samym chlebem żyje człowiek! Także miłością rodzinną. Kiedy jest bieda, to dzieci cierpią, gdyż pragną miłości i więzi rodzinnych.

My chrześcijanie powinniśmy być coraz bliżej rodzin doświadczanych przez ubóstwo. Pomyślcie, każdy z was zna takie sytuacje. Ojciec bez pracy, mama bez pracy, a rodzina cierpi, więzi ulegają osłabieniu. To niemoralne! Bowiem rzeczywiście nędza społeczna wyrządza szkodę rodzinie, a czasami ją niszczy. Brak pracy czy też jej poważna niepewność mają poważne następstwa dla życia rodzinnego, stawiając relacje przed ciężką próbą. Warunki życia w dzielnicach najbiedniejszych, gdzie istnieją problemy mieszkaniowe i transportowe, a także zmniejszenie świadczeń socjalnych, opieki zdrowotnej i edukacji powoduje dalsze trudności. Do tych czynników materialnych dołączają się szkody wyrządzone rodzinie przez pseudo-wzorce upowszechniane w mediach. Mają one swoje oparcie w konsumpcjonizmie i kulcie pozorów. Oddziałują na najuboższe warstwy społeczne i pogłębiają rozpad więzi rodzinnych. Trzeba troszczyć się o rodzinę, o miłość wzajemną, ale ubóstwo stawia rodzinę w obliczu próby.

Reklama

Kościół jest matką i nie może zapomnieć o tym dramacie swoich dzieci. Także on musi być ubogi, aby stał się płodnym i odpowiedział na wielką nędzę. Kościół ubogi, to Kościół praktykujący dobrowolną prostotę w swoim życiu - w swoich własnych instytucjach, w stylu życia swoich członków - aby obalić wszelkie mury podziałów, zwłaszcza od ubogich. Potrzebujemy modlitwy i działania. Módlmy się intensywnie do Pana, aby nami wstrząsnął, aby uczynił nasze rodziny chrześcijańskie protagonistami tej rewolucji bliskości rodzinnej, jaka jest nam teraz tak bardzo konieczna! Z niej od samego początku, uczyniony jest Kościół. I nie zapominajmy, że sąd potrzebujących, maluczkich i ubogich poprzedza sąd Boży (Mt 25,31-46). Nie zapominajmy o tym! Czyńmy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc rodzinom w przezwyciężeniu doświadczenia ubóstwa i nędzy, wyrządzających szkodę miłości i więzom rodzinnym.

Chciałbym raz jeszcze przeczytać tekst biblijny, który słyszeliśmy na początku audiencji, a każdy z nas niech pomyśli o rodzinach doświadczających nędzy i ubóstwa. Biblia wypowiada następujące słowa:

„Dziecko, nie pozbawiaj biedaka [możliwości] życia i oczu potrzebujących nie męcz zwlekaniem. Nie zasmucaj duszy głodnego i nie pobudzaj do gniewu człowieka w jego niedostatku! Serca rozgniewanego w większy zamęt nie wprowadzaj i nie zwlekaj z datkiem dla potrzebującego! Nie odpychaj proszącego w ucisku, a od ubogiego nie odwracaj oblicza! Nie odwracaj oczu od proszącego i nie dawaj człowiekowi powodu, aby cię przeklinał” (Syr 4,1-5). Tego bowiem dokona Pan - mówi o tym w Ewangelii - jeśli nie będziemy tego czynić. Dziękuję.

2015-06-03 10:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: jesteśmy owcami odnalezionymi przez miłosierdzie Pana

„Wszyscy jesteśmy owcami odnalezionymi i zgromadzonymi przez miłosierdzie Pana, wezwanymi do zgromadzenia wraz z Nim całej owczarni” – powiedział Franciszek podczas środowej audiencji ogólnej w Watykanie. W swojej katechezie papież mówił o obrazie Dobrego Pasterza przedstawionym w Ewangelii wg. św. Łukasza (15,1-7). Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 25 tys. wiernych.

Franciszek zaznaczył, że Pan Jezus opowiedział przypowieść o Dobrym Pasterzu, aby uzmysłowić, że Jego bliskość względem grzeszników nie powinna gorszyć, ale przeciwnie spowodować we wszystkich poważną refleksję na temat tego, jak przeżywamy naszą wiarę. Ukazani są w niej z jednej strony grzesznicy, którzy zbliżają się do Jezusa, aby Go słuchać, a z drugiej podejrzliwi faryzeusze uczeni w Piśmie, oddalający się od Niego z powodu takiej Jego postawy.

CZYTAJ DALEJ

Kolory w liturgii: zieleń i fiolet

[ TEMATY ]

Znaki w kościele

Karol Porwich/Niedziela

Kolor fioletowy w dawnych latach łączono z purpurą, którą ubierano się na znak zamożności i wyróżnienia, np. królewskiego. Jeśli chodzi o szaty liturgiczne, kolor fioletowy używany jest w okolicznościach pokutnych i zadośćuczynienia. Jest to przede wszystkim czas Adwentu i Wielkiego Postu. Wchodząc głębiej w znaczenie barwy fioletowej w liturgii, trzeba mieć na uwadze spostrzeżenie, że powstaje ona przy zmieszaniu błękitu i czerwieni. Obrazuje więc w pewnym sensie pomieszanie pierwiastka duchowego, który oznacza błękit, z elementem ziemskim, zmysłowym. Tak więc kolor fioletowy ukazuje wzajemne powiązanie między niebem i ziemią, między duchem i zmysłami, między tym, co boskie i tym, co ludzkie. W takim znaczeniu fiolet jest właściwym kolorem symbolizującym wcielenie Syna Bożego. Chrystus Bóg-Człowiek stronę ludzką podniósł do godności Boskiej, a Bóg tę dobrą stronę człowieka przyjmuje i uszlachetnia. Tak można rozumieć symbolikę koloru fioletowego szat w liturgii pogrzebowej i Mszy św. odprawianej za zmarłych.

CZYTAJ DALEJ

Otwarcie nowego skrzydła SOSW nr 10 we Wrocławiu

2022-12-07 15:48

Ilona Baran

7 sal lekcyjnych wyposażonych w nowoczesne tablice multimedialne, 2 świetlice i sala do muzykoterapii dla dzieci z niepełnosprawnościami - to wszystko znajduje się w rozbudowanym budynku Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 10 przy ul Parkowej.

Dziś świętujemy dobro, którym chcemy się dzielić. Dobro to płynie od człowieka do człowieka. Kiedy nim się dzielimy, ono staje się jeszcze bardziej naszym udziałem - mówił bp Maciej Małyga, a następnie pobłogosławił nową część SOSW oraz cały personel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję