Reklama

Franciszek

Franciszek: Wielka rodzina meksykańska przyjęła i odebrała mnie z miłością

"Czułem, że ta wielka rodzina meksykańska przyjęła i odebrała mnie z miłością, świątecznie i z nadzieją – dziękuję za otwarcie przede mną bramy waszego życia i waszego narodu" - powiedział papież żegnając się z Meksykanami na zakończenie Mszy św. na terenach wystawowych w Ciudad Juárez. Eucharystia była ostatnim punktem sześciodniowej wizyty papieża w Meksyku, która przebiegała pod hasłem „Misjonarz miłosierdzia i pokoju”.

[ TEMATY ]

Franciszek w Meksyku

Catholic News Service/facebook.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Publikujemy treść papieskiego przemówienia.

Drogi Bracie Biskupie Ciudad Juárez – José Guadalupe Torres Campos,

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Drodzy Bracia w biskupstwie,

Szanowni przedstawiciele władz,

Panie i Panowie,

Drodzy Przyjaciele,

Bardzo dziękuję, Ekscelencjo, za jego mile słowa pożegnania. Jest to chwila podziękowania naszemu Panu za to, że pozwolił mi odbyć tę wizytę do Meksyku. Meksyk jest zawsze niespodzianką.

Nie chciałbym odjeżdżać, nie podziękowawszy za wysiłek tak wielu osób, które umożliwiły tę pielgrzymkę. Dziękuję wszystkim władzom federalnym i lokalnym za zainteresowanie i troskliwą pomoc, dzięki której wniosły swój wkład w dobry przebieg tego wydarzenia. Jednocześnie chciałbym podziękować z całego serca tym wszystkim, którzy współpracowali na różne sposoby przy tej wizycie duszpasterskiej. Tak wielu anonimowym sługom, którzy w milczeniu dali z siebie to, co najlepsze, aby te dni były świętem rodzinnym: dziękuję! Czułem, że ta wielka rodzina meksykańska przyjęła i odebrała mnie z miłością, świątecznie i z nadzieją – dziękuję za otwarcie przede mną bramy waszego życia i waszego narodu.

Pisarz meksykański Octavio Paz w swym wierszu „Braterstwo” napisał:

Jestem człowiekiem: krótko żyję i niezmierzona jest noc. Spoglądam w górę: gwiazdy piszą. Nie rozumiejąc, pojmuję: ja też jestem pisany i właśnie w tej chwili ktoś mnie sylabizuje.

(tł. Krystyna Rodowska; w oryginale: Un sol más vivo. Antología poética. [wyd.] Ediciones Era, México 2014, str. 268).

Posługując się tymi słowami ośmielam się zasugerować, że tym, co nas rozszyfrowuje i kreśli przed nami drogę, jest tajemnicza, ale rzeczywista obecność Boga, ucieleśniona konkretnie we wszystkich osobach, szczególnie najuboższych i potrzebujących, Meksyku. Noc może się nam zdawać ogromna i bardzo ciemna, ale w tych dniach mogłem stwierdzić, że w tym narodzie istnieje bardzo wiele świateł, głoszących nadzieję; mogłem zobaczyć w wielu jego świadkach i na wielu jego twarzach obecność Boga, który nadal pielgrzymuje po tej ziemi, prowadząc ich i wspierając w nich nadzieję; wielu mężczyzn i kobiet swym codziennym wysiłkiem umożliwia to, że to społeczeństwo meksykańskie nie trwa w ciemnościach. Są oni prorokami jutra, są znakiem nowego świtu.

Reklama

Niech Maryja – Matka z Guadalupe – nadal was nawiedza i pielgrzymuje po tych ziemiach, pomagając wam być misjonarzami i świadkami miłosierdzia i pojednania.

Jeszcze raz bardzo dziękuję!

2016-02-18 08:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przesłanie Papieża z Meksyku

Niedziela Ogólnopolska 9/2016, str. 3

[ TEMATY ]

Franciszek w Meksyku

Jestem pod ogromnym wrażeniem podróży Ojca Świętego Franciszka do Meksyku. Widać było, że przyszedł do swoich, czyli do mieszkańców Ameryki Łacińskiej, i czuje się tam jak ryba w wodzie. Nawet wizerunkowo stał się człowiekiem o wiele młodszym. Ale najważniejsze są, oczywiście, wypowiedzi Papieża wyrażające ogromne zrozumienie najbardziej palących problemów tego regionu świata. Bo i ten kontakt z ludźmi i wspaniałe ich reakcje na osobę Franciszka. Podobnie było podczas pielgrzymek Jana Pawła II do Ojczyzny.

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Konferencja naukowa „Prawo i Kościół” w Akademii Katolickiej w Warszawie

2024-04-24 17:41

[ TEMATY ]

Kościół

prawo

konferencja

ks. Marek Paszkowski i kl. Jakub Stafii

Dnia 15 kwietnia 2024 roku w Akademii Katolickiej w Warszawie odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Prawo i Kościół”. Wzięło w niej udział ponad 140 osób. Celem tego wydarzenia było stworzenie przestrzeni do debaty nad szeroko rozumianym tematem prawa w relacji do Kościoła.

Konferencja w takim kształcie odbyła się po raz pierwszy. W murach Akademii Katolickiej w Warszawie blisko czterdziestu prelegentów – nie tylko uznanych profesorów, ale także młodych naukowców – prezentowało owoce swoich badań. Wystąpienia dotyczyły zarówno zagadnień z zakresu kanonistyki i teologii, jak i prawa polskiego, międzynarodowego oraz wyznaniowego. To sprawiło, że spotkanie miało niezwykle ciekawy wymiar interdyscyplinarny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję