Reklama

Świat

Chrześcijanie w Japonii ponownie wychodzą z ukrycia

Chrześcijanie w Japonii ponownie wychodzą z ukrycia. Widzą, że z powodu wizyty Papieża mówi się o nich w mediach. Mogą więc spojrzeć na siebie oczami innych i przy tej okazji otwarcie przyznać się do swej wiary. Jak mówi ks. Philippe Rittershaus u jego wiernych rodzi to prawdziwą radość i entuzjazm.

[ TEMATY ]

Japonia

Franciszek w Japonii

SANCHAI/AdobeStock

Fakt ten pokazuje jednak, że największym problemem Kościoła w Japonii jest ewangelizacja. Ks. Rittershaus, jako misjonarz z Francji, od ośmiu lat pracujący na wyspie Hokkaido, przyznaje, że sam nie doszedł jeszcze do tego, jak dzielić się z Japończykami radością wiary w Jezusa Chrystusa. Ten sam problem ma również tutejszy Kościół. Wynika to również z faktu, że wszyscy święci Japonii to męczennicy, stąd i wzór świętości wyraża się w tym, by wiarę zachować, oddać za nią życie, ale nie koniecznie się nią dzielić.

Jak mówi francuski misjonarz w ostatnich latach czynione są starania, by poszerzyć wzorzec świętości o inne postaci. W sposób szczególny promuje się tu o. Maksymiliana Kolbego, którego Japończycy uważają za swojego świętego, a który przybył do Japonii, by dzielić się wiarą.

„Choć prześladowania i wynikające stąd ukrywanie własnej wiary należą już przeszłości, to jednak wśród japońskich katolików nadal są żywe ślady tamtych czasów. Dotyczy to zwłaszcza rodzin, które są potomkami chrześcijan ukrytych, przede wszystkim na południu Japonii. Dla nich wiara jest czymś bardzo cennym, czego należy strzec i chronić przed wpływami z zewnątrz. Wiarę się przekazuje, ale w rodzinie. Jest to wiara głęboka, ale mało misyjna, mało otwarta na zewnątrz. Obok tego są też chrześcijanie, którzy sami, jako dorośli poprosili o chrzest. Ponieważ sami otrzymali wiarę, łatwiej też dzielą się nią z innymi. W japońskim Kościele istnieją więc te dwa nurty, dwa bieguny” - mówi ks. Rittershaus.

Zapewnia, że wizyta papieża w Japonii jest odbierana bardzo pozytywnie, nawet jeśli wiadomo, że w takich kwestiach, jak rozbrojenie nuklearne czy kara śmierci poglądy Franciszka nie cieszą się wielkim poparciem w japońskim społeczeństwie. Francuski misjonarz zaznacza też, że bardzo żywo jest tu wspominana wizyta Jana Pawła II w 1981 r. „Wielu moich parafian opowiada o niej z wielkim wzruszeniem. Japończycy cenią sobie jasne i mocne słowa, które powiedział im wówczas papież” – dodał ks. Rittershaus.

2019-11-24 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Japonia: polonijna „niedziela Jana Pawła II”

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Polonia

Japonia

TV.Niedziela.pl

Przed przypadającym 22 października wspomnieniem liturgiczym św. Jana Pawła II odbyła się Msza św. dla Polonii w kościele św. Ignacego w Tokio. Celebrował ją nuncjusz apostolski w Japonii abp Joseph Chennoth.

Podczas liturgii udzielił on sakramentu bierzmowania 11 młodym ludziom, w większości uczniom szkół średnich. Kandydaci przygotowywali się przez ponad pół roku pod kierunkiem dwóch polskich misjonarek oraz duszpasterza Polonii o. Pawła Janocińskiego OP.

CZYTAJ DALEJ

Czy moje wybory zawsze są przemodlone?

2023-01-05 11:34

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Karol Porwich/Niedziela

Rozważania do Ewangelii Mk 5, 1-20.

Poniedziałek, 30 stycznia 2023

CZYTAJ DALEJ

Chirurg wojskowy z Azowstalu: będę ratować życie każdego, nawet jeśli jest to wróg

2023-01-31 09:02

[ TEMATY ]

Ukraina

Parafia św. Mikołaja w Kijowie

Zniszczony Chresoń

Zniszczony Chresoń

Służyłem, służę i nadal będę służył, aby ratować życie i zdrowie wszystkich, którzy tego potrzebują, nawet jeśli jest to wróg – powiedział w rozmowie z rkc.org.ua ukraiński chirurg wojskowy polskiego pochodzenia Denys Hajduk, jeden z czterech chirurgów, którzy pracowali w zakładach metalurgicznych Azowstal w Mariupolu w czasie rosyjskiej inwazji wojskowej. Opowiedział o swojej pracy i pobycie w niewoli.

W czasie pobytu w Azowstalu Denys Hajduk wielokrotnie znajdował się w sytuacjach zagrażających życiu. Gdy w czasie ostrzału bunkier, gdzie chronili się ludzie, został naruszony odkopanych rannych przenoszono od razu na stół operacyjny. „W pewnym momencie, kiedy czekaliśmy na kolejnego rannego, wewnętrzny głos, czy jakieś przeczucie, kazało mi natychmiast wyjść z sali operacyjnej (…). Było nas wtedy około 4 osób. I jak tylko wyszliśmy za drzwi, 30 sekund później nastąpiło bezpośrednie trafienie rakiety w szyb bunkra, który prowadził do sali operacyjnej. Fala podmuchu natychmiast wyrzuciła nas za drzwi. Nasze włosy i polarowe kurtki zostały spalone przez ogień. Gdybyśmy byli na bloku operacyjnym, nie mielibyśmy szans na przeżycie” – opowiedział Hajduk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję