Reklama

Kościół

Archidiecezja warszawska będzie miała czwartego diakona stałego - czym jest diakonat stały?

W niedzielę 23 maja br., w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, w archikatedrze warszawskiej pw. św. Jana Chrzciciela o godz. 11.00 odbędą się święcenia kolejnego diakona stałego w archidiecezji. Po ukończeniu sześcioletnich studiów teologicznych i czteroletniej formacji, akolita Cezary Uszyński otrzyma sakrament święceń diakonatu z rąk biskupa Michała Janochy.

[ TEMATY ]

diakonat stały

Adobe Stock

Przyszły diakon warszawski jest mężem, ojcem czterech dorosłych córek i dziadkiem czterech wnuków. Jest także absolwentem studiów inżynierskich Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej. Prowadzi firmę. Od trzynastu lat pełni posługę nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej.

Diakonat stały - pomost między hierarchią i świeckimi

Mimo zauważalnego spadku powołań do kapłaństwa, diakonat stały jest jedną z form posługi duchowej, która nie przeżywa kryzysu w Kościele powszechnym. Z każdym rokiem wzrasta zainteresowanie tą formacją, zwłaszcza wśród żonatych mężczyzn, którzy spełnili się jako mężowie i ojcowie i chcieliby podjąć posługiwanie we wspólnocie chrześcijańskiej.

Służbę diakona stałego można stawiać za wzór zaangażowania świeckich w Kościele. Diakoni żyją w świecie, mają najczęściej rodziny, wykonują swój zawód, ale pomagają w pracy duszpasterskiej. Mogą udzielać sakramentu chrztu, rozdzielać Komunię świętą, błogosławić związkom małżeńskim, głosić kazania podczas Mszy, przewodniczyć obrzędom żałobnym i pogrzebowym; prowadzić nabożeństwa, nie mogą natomiast sprawować Eucharystii oraz spowiadać. Bardzo często posługują we wspólnotach i ruchach religijnych jako moderatorzy, prowadzą kursy przedmałżeńskie.

Różnica między zwykłym diakonem a diakonem stałym

W Kościele katolickim sakrament święceń obejmuje trzy stopnie: diakonat, prezbiterat i episkopat (biskupstwo). Zwykły diakonat jest zazwyczaj „przejściowy” – kandydaci do święceń kapłańskich przechodzą ten stopień jako przygotowanie do kapłaństwa i oczywiście zachowują celibat.

Natomiast diakonem stałym może być mężczyzna żonaty lub kawaler. W przypadku tego ostatniego zostaje on już do końca życia celibatariuszem zgodnie z zasadą, że nie ma ślubu kościelnego po święceniach.

Reklama

Kto może zostać diakonem stałym?

Warunkami wstępnymi przystąpienia do diakonatu stałego są przede wszystkim odpowiednie kwalifikacje duchowe i psychiczne: głęboka religijność, łatwość nawiązywania kontaktów, chęć zaangażowania w prace charytatywne. W przypadku mężczyzn żonatych ważne jest pozytywne świadectwo kierowania własnym domem. Kandydaci, zgodnie z przepisami Konferencji Episkopatu, powinni otrzymać odpowiednią formację teologiczną, ale i praktyczną – ważna jest także znajomość przepisów prawa kanonicznego. Kandydat związany małżeństwem musi mieć ukończone 35 lat, do tego 5 lat stażu małżeńskiego i posiadać pisemną zgodę żony. Prawo kanoniczne nie wyznacza górnej granicy święceń. Zazwyczaj konferencje biskupie ustalają ten wiek na 50 lat dla mężczyzny, który całkowicie poświęca się posłudze diakonackiej oraz 55 lat dla tego, który oprócz diakonatu pracuje zawodowo.

Przygotowanie do diakonatu wymaga przejścia kursów teologicznych, które odbywają się m.in. w Ośrodkach Formacji Diakonów Stałych, które powstały w niektórych diecezjach. Prowadzą one zazwyczaj trzyletnie kursy formacyjne.

Historia diakonatu w Kościele powszechnym

Diakonat należy do najstarszej tradycji Kościoła, żeby wspomnieć choćby pierwszego męczennika św. Szczepana czy siedmiu mężów „cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości” (Dz 6,3), którzy „obsługiwali stoły”, czyli zajmowali się opieką charytatywną i sprawiedliwym rozdzielaniem darów. Około V wieku urząd diakona powoli zanikał, stając się jedynie stopniem przejściowym do kapłaństwa; zachował go jedynie Kościół prawosławny i związane z Rzymem Kościoły wschodnie (syryjski i koptyjski). Myśl odrodzenia diakonatu stałego pojawiła się w okresie międzywojennym w środowisku niemieckim, ale dopiero Sobór Watykański II zadecydował o przywróceniu instytucji diakona. Ostatecznie 15 sierpnia 1972 r. w motu proprio „Ad pascendum” Paweł VI ustalił dokładne warunki dopuszczania i wyświęcania kandydatów na diakonów.

Reklama

Diakonat stały w Polsce

Diakoni stali są obecni w życiu Kościoła w Polsce dopiero od 13 lat. Pierwsze święcenia diakona stałego udzielone żonatemu mężczyźnie przez biskupa Andrzeja Suskiego odbyły się 6 czerwca 2008 r. w Toruniu. Liczba diakonów stałych w Polsce jest wciąż niewielka na tle Kościoła powszechnego – 42 osoby. Tylko dwóch z nich jest bezżennych, reszta żyje w małżeństwie. Są wśród nich: profesorowie uniwersytetów, pracownicy wyższych uczelni, ale też były policjant, psycholog, są psychoterapeuci, pracownik pomocy społecznej, jest jeden dziennikarz. Jak dotychczas niewiele diecezji ma swoich diakonów; najwięcej jest ich w diecezji opolskiej – ośmiu.

Diakoni tworzą wspólnotę rozproszoną po całym kraju, ale dbają o utrzymanie ścisłych więzi, czemu służą coroczne kilkudniowe zjazdy w okresie wakacyjnym, na które przyjeżdżają wraz z rodzinami, zapraszają też kandydatów; organizowane są skupienia rekolekcyjne. Trzeba także odnotować, że diakoni stali nie mają jak do tej pory swojego biskupa oddelegowanego z ramienia Konferencji Episkopatu Polski; jako duchowni podlegają biskupowi swojej diecezji, ale wydaje się że osoba biskupa koordynatora ogólnopolskiego byłaby bardzo pomocna.

Diakonat w praktyce

Specyfikę bycia diakonem przybliża Bogdan Sadowski, pierwszy diakon stały metropolii warszawskiej i trzeci w Polsce, wyświęcony 9 sierpnia 2009 r.: – Zawsze spotykałem się z pozytywnym nastawieniem, a często wręcz z entuzjazmem, że taka forma istnieje w Kościele. Gdy ubrany w koloratkę prowadziłem kursy przedmałżeńskie i przedstawiając się mówiłem, że jestem diakonem stałym, a jednocześnie mam 40-letni staż małżeński - z tą samą żoną i że się lubimy do tej pory! - to odczuwałem, że młodzi zaczynają słuchać z zainteresowaniem, może nawet większym, niż gdyby słuchali prezbitera.

Reklama

Mimo kilkunastoletniej obecności w naszym Kościele wiele kwestii, dotyczących choćby stroju diakona, jest jeszcze do końca nieuregulowanych. Formalnie diakonat w Polsce kieruje się wytycznymi, które zatwierdził Watykan na prośbę Episkopatu Polski. Wśród wytycznych jest sugestia, że strojem codziennym jest świeckie ubranie z przypiętą oznaką diakona. Jednak podczas uroczystości pogrzebowych czy innych obowiązków pozaliturgicznych diakon powinien nosić sutannę. Kwestie stroju są rozstrzygane w poszczególnych diecezjach w różny sposób.

– W Warszawie raczej zdecydowanie oczekuje się, że diakon na co dzień nie będzie chodził w koloratce – mówi diakon Sadowski. Taka ostrożność wielu duchownych wynika, tak mi się przynajmniej wydaje, z obaw, że możemy siać zgorszenie np. wśród sąsiadów czy parafian, którzy powiedzą: ma żonę, a tu udaje księdza. Ja uważam, że jeżeli ktoś zdecydował się mnie wyświęcić, to znaczy, że okazał mi zaufanie i wierzy, że zachowam się roztropnie. Nie założyłbym koloratki np. idąc na zabawę, do pracy, czy z żoną na zakupy. Ale wkładam ją pracując w kancelarii parafialnej, czy idąc do chorych, bo osoby w takich przypadkach oczekują po prostu spotkania z duchownym.

Pytany o radości w posłudze diakona odpowiada: – Największą radość sprawia mi możliwość błogosławienia; to jest przypisane właśnie duchownemu. Świecka osoba, np. szafarz nadzwyczajny Komunii świętej może dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu, ale nie może błogosławić. Ja w imieniu Kościoła mogę błogosławić chorych, uczestników spotkań religijnych, wszystkich wiernych. Także uczestniczenie w liturgii Eucharystii jako diakon – mimo upływu lat i pewnej rutyny - jest wciąż dla mnie niezwykłym przeżyciem.

2021-05-20 12:09

Ocena: +7 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: Żonaci mężczyźni zostali diakonami w Kościele łódzkim

- Wielką radością jest zobaczyć katedrę wypełnioną. To znaczy, że wszyscy czujemy, że to, co się tutaj dziś wydarza, jest ważne dla całego naszego Kościoła, i że waszą obecnością Duch Święty potwierdza, że to wszystko, co dzisiaj otrzymuje jakieś swoje zwieńczenie, stało się z Jego woli, z Jego decyzji i jest Jego suwerennym działaniem w Kościele, któremu tak, jak tylko potrafimy, próbujemy się poddawać - powiedział na rozpoczęcie Mszy św. abp Grzegorz Ryś.

28 maja Kościół w Łodzi powiększył się o liczbę duchownych. 16 mężczyzn po ponad 3-letniej formacji przyjęło święcenia diakonatu stałego, a kleryk przygotowujący się do święceń prezbiteratu z Seminarium Duchownego w Łodzi został diakonem. Do bazyliki archikatedralnej przybyli kandydaci z całymi rodzinami, przedstawiciele miasta Łodzi, wierni świeccy, kapłani, siostry i bracia zakonni. Mszy św. przewodniczył metropolita łódzki, który podczas homilii powiedział o dwóch istotnych sprawach w posłudze diakońskiej, które odczytujemy z dzisiejszej Ewangelii. Pierwszą jest wezwanie do modlitwy. - Weźcie sobie bardzo mocno tę zachętę Jezusa do modlitwy. Żeby faktycznie wypełniać to, co jest tożsamością diakonatu, to znaczy służbę, posługę bardzo potrzebujecie modlitwy - podkreślił duszpasterz. Ponadto przywołał postacie, ważne dla Kościoła, które powinny swoim wzorem przyświecać nowo wyświęconym diakonom. Wspomniał o Matce Teresie z Kalkuty jako tej, która nieustannie adorowała Pana Jezusa oraz o św. bracie Albercie jako ikonie służby. Przy tym nawiązał do ewangelicznej historii Marii i Marty, która pokazuje, co dzieje się z diakonią nieopartą na fundamencie modlitwy. - Dobrze pamiętamy, że Maria siedzi i słucha Jezusa, a Marta się uwija przy posługiwaniu. Służy z zapałem zestawialnym z tym, który dzisiaj pewnie wy macie na progu waszych święceń, tylko że po chwili ta posługa odbija się jej czkawką i pretensją, to znaczy przychodzi do Jezusa i mówi: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy posługiwaniu? Posługa, której brak modlitwy odbija się taką pretensją i to jest pretensja w stosunku do siostry i pretensja do Pana - tłumaczył homileta.

CZYTAJ DALEJ

Złote róże - jeden z symboli Jasnej Góry

2022-08-06 21:00

[ TEMATY ]

#NiezbędnikPielgrzyma

Karol Porwich/Niedziela

Jan Paweł II zawierzył siebie i Kościół święty Jasnogórskiej Pani słowami „Totus Tuus” - „Cały Twój” i 04 czerwca 1979 r. podarował dla Matki Bożej i Sanktuarium Jasnogórskiego pierwszą złotą różę (jest bardzo duża i umieszczona jest tuż przy Cudownym Obrazie Matki Bożej).

POSŁUCHAJ WERSJI AUDIO

CZYTAJ DALEJ

Srebrny wianek na 25-lecie

2022-08-09 08:07

Michalina Stopka

s. Maria Czepiel odnawia śluby zakonne

s. Maria Czepiel odnawia śluby zakonne

W Kluczborku w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa swoje 25-lecie złożenia ślubów zakonnych świętowała s. Maria Czepiel. Zobaczcie, co powiedziała jubilatka:

Na początku s. Maria podkreśliła duchowy wymiar pielgrzymki: - Jest to żywy Kościół, który ma serce, którego ciało doświadcza bólu, radości, smuci się. To mistyczne ciało Chrystusa, do którego Chrystus mnie wezwał w sakramencie Chrztu. Za to jestem Mu bardzo wdzięczna - zaznaczyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję