Reklama

Konflikty zbrojne

Ukraina/ BBC: razem walczyli w Azowstalu, byli małżeństwem tylko trzy dni; on zginął

Dwoje ukraińskich żołnierzy Andrij i Wałeria pobrali się w podziemiach obleganego przez wojsko rosyjskie kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu, ale byli małżeństwem tylko trzy dni, gdyż on zginął. Ich historię opowiada w piątek ukraińska redakcja BBC.

2022-05-13 17:36

[ TEMATY ]

małżeństwo

Mariupol

rosyjska agresja na Ukrainę

PAP/Alena Solomonova

Andrij i Wałeria poznali się trzy lata temu. Ona była szefową biura prasowego straży granicznej obwodu donieckiego. „Miałam poczucie, że to człowiek, którego musiałam spotkać. Po prostu wszedł w moje życie. Był dla mnie szczęściem i całym światem” - powiedziała BBC.

Wałeria jest od dziecka niepełnosprawna i z tego powodu była niezdolna do służby wojskowej w czasach pokoju. Ale kiedy 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę, zatelefonowała do punktu poborowego i została zmobilizowana.

Oboje trafili na teren Azowstalu: ona jako żołnierka pułku Azow, on – jako pogranicznik.

Kiedy Andrij został ranny odłamkiem, przybiegł do Wałerii i powiedział jej, że powinni się pobrać. „Dawno rozmawialiśmy o małżeństwie, ale to miało wyglądać inaczej. To miała być chwila szczęścia” – powiedziała kobieta. Była wtedy ostrzyżona na krótko i zażartowała, że wyjdzie za mąż, jak jej odrosną warkocze.

Za jakiś czas Andrij przyszedł znowu, ale tym razem z obrączkami z folii, które zrobił własnoręcznie. „To był najcenniejszy podarunek, jaki dostałam w życiu” – mówi Wałeria.

Opowiada, że pewnego razu trafiła pod ostrzał lotniczy, w którym zginęło wielu jej kolegów i koleżanek. „Rozmawialiśmy między sobą, że uratowały mnie cud i miłość” - mówi.

Zakochani postanowili pobrać się 5 maja, w dzień powstania pułku Azow. Andrij założył Wałerii na palec obrączkę jej mamy, ona jemu - swojej babci. Potem państwo młodzi zrobili sobie fotografie ślubne w scenerii bunkru.

„Byłam bardzo szczęśliwa.(…) Oboje żyliśmy. Niczego więcej nie było nam trzeba” – mówi.

7 maja Andrij zginął w kolejnym rosyjskim ataku lotniczym. „W naszej ostatniej rozmowie mówiłam mu, że musi przeżyć, a on mnie – żebym się stąd wydostała” – opowiada Wałeria. „Mam wrażenie, że jest gdzieś obok i zaraz przyjdzie. Jestem przecież wciąż w niebezpieczeństwie i nie może mnie zostawić. Zawsze mnie chronił” – dodaje.

Reklama

Teraz Wałeria chce przeżyć i spotkać się z rodzicami Andrija, którzy uważają ją za córkę. Chciałaby też godnie pochować swojego męża i uważa, że takie prawo mają wszyscy rodzice i małżonkowie poległych żołnierzy.

„Są tu ciała ukraińskich obrońców, ciężko ranni bez rąk i nóg, a nie ma środków znieczulających. I są ukraińscy żołnierze, którzy nie zasługują na to, żeby po prostu zginąć” – powiedziała Wałeria, wyrażając nadzieję, że świat usłyszy Azowstal i znajdzie możliwość uratowania ukraińskich wojskowych. „Proszę tylko, by pozwolono nam żyć” – mówi. (PAP)

mw/ ap/

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Metropolita Onufry chce zorganizować procesję do Mariupola, by ewakuować cywilów

[ TEMATY ]

procesja

ewakuacja

Mariupol

KAI/orthochristian.com/ news.church.ua

Metropolita Onufry, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, podległego Patriarchatowi Moskiewskiemu

Metropolita Onufry, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, podległego Patriarchatowi Moskiewskiemu

Zorganizowanie procesji do Mariupola, by ewakuować stamtąd cywilów, rannych żołnierzy i zabrać ciała poległych zaproponował metropolita Onufry, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, podległego Patriarchatowi Moskiewskiemu. Jednocześnie wezwał on do zawieszenia broni od Wielkiego Piątku 22 kwietnia do Niedzieli Wielkanocnej 24 kwietnia, co umożliwiłoby przejście tej procesji.

W oświadczeniu ogłoszonym na stronie internetowej Kościoła metropolita stwierdził, że jest „głęboko zasmucony” tym, co dzieje się w Mariupolu. Ten „ból serca” skłania do „ratowania tych, którzy pozostając w cierpiącym od dawna Mariupolu, znaleźli się w katastrofie humanitarnej”. – Do dziś w mieście przebywa duża liczba ludności cywilnej, w tym wiele dzieci i osób starszych. Ranni żołnierze potrzebują pilnej pomocy medycznej. Ciała zmarłych należy przekazać ich rodzinom do właściwego pochówku – wskazał hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Stygmaty - prawda i mity

Niedziela Ogólnopolska 18/2022, str. 72-73

[ TEMATY ]

stygmaty

Lorenzo Monaco, Św. Franciszek otrzymuje stygmaty/commons.wikimedia.org

Od lat owiane tajemnicą budzą ciekawość, ale także wątpliwości. W jaki sposób powstają i czym są stygmaty – opowiada znany teolog o. Zdzisław Kijas.

Damian Krawczykowski: Często słyszymy w Kościele o stygmatach. Czym one właściwie są?

O. Zdzisław Kijas: Najprościej mówiąc, mianem „stygmaty” (gr. stigma – piętno, znamię) określa się rany, które objawiają się zewnętrznie – albo przebijając serce fizycznie, albo pojawiając się na pewnych częściach ciała. Mogą pojawiać się na dłoniach, nogach (w miejscu wbicia gwoździ); na plecach (od chłosty), na klatce piersiowej (z powodu przebicia włócznią), na głowie (od korony cierniowej). Technicznie nazywa się takie rany „stygmatami imitującymi”. Duchowość natomiast określa je ranami miłości – mają bowiem odniesienie do ran Chrystusa, który cierpiał męki krzyża z miłości do człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Tak przyrzekam! Tak ślubuję! Tak przysięgam!

2022-05-27 23:28

ks. Łukasz Romańczuk

Diakoni składają przysięgę

Diakoni składają przysięgę

Dzień przed przyjęciem święceń kapłańskich, diakoni składają przysięgę i uroczyście wyznają wiarę.

Cały obrzęd rozpoczął się w kaplicy MWSD we Wrocławiu w  piątek o godz. 20:15. Jest już tradycją, że przewodniczy rektor seminarium - ks. prof. Włodzimierz Wołyniec

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję