Reklama

Kościół

Posłańcy pokoju i jedności - papież jedzie do Kazachstanu na spotkanie z przywódcami religii

"Posłańcy pokoju i jedności"- to hasło trzydniowej podróży papieża Franciszka do Kazachstanu, w którą wyrusza we wtorek rano. Głównym celem jego 38. zagranicznej wizyty jest udział w VII Kongresie Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych w stolicy kraju, Nur-Sułtanie. Oczekuje się, że papież wystosuje stamtąd mocny apel w sprawie wojny na Ukrainie.

[ TEMATY ]

Franciszek w Kazachstanie

Grzegorz Gałązka

W niedzielę Franciszek powiedział wiernym, że będzie to "pielgrzymka pokoju". „Rola przywódców światowych i tradycyjnych religii w duchowym i społecznym rozwoju ludzkości w okresie po pandemii”- to hasło obrad Kongresu, na którym oczekiwanych jest ponad 100 delegacji z 60 krajów, reprezentujących religie i wyznania. Kongres organizowany jest od 2003 roku co trzy lata, a jego inicjatorem był poprzedni prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew.

Franciszek odwiedzi Kazachstan w przypadającą w tym roku 30. rocznicę nawiązania relacji dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a tym środkowoazjatyckim krajem. W wydanym w maju z tej okazji komunikacie podkreślono, że Kościół katolicki „z zadowoleniem przyjmuje rolę Kazachstanu w promowaniu dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego” .

W 1998 roku Kazachstan jako pierwsze państwo w Azji Środkowej podpisał umowę o wzajemnych stosunkach ze Stolicą Apostolską.

We wrześniu 2001 roku kraj ten odwiedził św. Jan Paweł II. "To kraj męczenników i wierzących, kraj deportowanych i bohaterów, intelektualistów i artystów” - mówił wtedy.

Na spotkanie z Franciszkiem przybędą także katolicy z Rosji, Uzbekistanu, Kirgistanu, Turkmenistanu, Tadżykistanu, Mongolii.

Katolicy, wśród nich reprezentanci polskiej społeczności, stanowią około 1 proc. populacji Kazachstanu. Jest ich 125 tys. wśród 18-milionowej ludności.

Wcześniej Kościół katolicki tworzyli przede wszystkim potomkowie zesłańców, w tym Polaków i Niemców, wywiezionych począwszy od lat 30. minionego wieku.

70 proc. ludności to wyznawcy Islamu, a około 20 proc. to prawosławni.

Dla papieża będzie to także spotkanie z polskim duchowieństwem, którego przedstawiciele pełnią tam od lat posługę.

Przez dłuższy czas wydawało się, że najważniejszym wydarzeniem tej podróży będzie spotkanie papieża z patriarchą moskiewskim i całej Rusi Cyrylem - drugie po historycznym w 2016 roku w Hawanie. Rozmawiali oni także podczas połączenia wideo 16 marca, czyli tuż po napaści Rosji na Ukrainę, którą popiera zwierzchnik rosyjskiego prawosławia.

Reklama

Oczekiwano, że celem tej rozmowy, na marginesie szczytu międzyreligijnego, będzie próba dotarcia do władz Rosji za pośrednictwem Cyryla, by przekonać do przerwania agresji, co od początku wydawało się nadzwyczaj trudnym zadaniem ze względu na jednoznaczną postawę patriarchy. Franciszek opowiada się za kontynuowaniem dialogu z Rosją w nadziei na doprowadzenie do pokoju.

Pod koniec sierpnia w Moskwie poinformowano, że Cyryl nie przyjedzie na kongres do Nur-Sułtanu, zaś rosyjski Kościół Prawosławny będzie reprezentowany przez delegację oficjalną. Nie wiadomo, czy papież się z nią spotka.

Plany spotkania z Cyrylem wywołały wcześniej polemikę, zwłaszcza w związku z tym, że do tej pory Franciszek nie pojechał na Ukrainę, choć wiele razy wyrażał pragnienie złożenia takiej wizyty. Nie udało się jednak dotąd jej zorganizować. W sierpniu papież przyznał, że po tym, gdy odnowiły się dolegliwości jego kolana, lekarz zabronił mu podróży do Kijowa przed wrześniowym lotem do Kazachstanu.

Wcześniej pojawiały się też opinie, że wręcz niestosowne byłoby to, gdyby Franciszek spotkał się z Cyrylem i rozmawiał z nim o Ukrainie nie jadąc wcześniej do Kijowa i nie widząc skutków wojny oraz zbrodni popełnionych przez Rosjan.

Ubolewanie z powodu nieobecności Cyryla w Nur-Sułtanie wyraził biskup Karagandy - Włoch Adelio Dell'Oro. Jego zdaniem spotkanie papieża z nim mogłoby przyczynić się do procesu pokojowego. Ale nieoficjalnie też wiadomo, że strona ukraińska odetchnęła z ulgą.

Z kolei metropolita katolickiej archidiecezji Matki Bożej w Moskwie arcybiskup Paolo Pezzi oświadczył: "Nie uważam, że odwołanie wizyty patriarchy Cyryla w Kazachstanie oznacza koniec dialogu. Wręcz przeciwnie - powiedziałbym, że wszystko wskazuje na to, że dialog między Kościołem katolickim a Rosyjską Cerkwią Prawosławną będzie kontynuowany i zintensyfikowany".

Reklama

W kontekście wojny na Ukrainie przypomina się stanowisko władz w Nur-Sułtanie wyrażone w kwietniu tego roku: "Kazachstan szanuje integralność terytorialną Ukrainy, nie uznaje Krymu za rosyjski i zastosuje się do decyzji ONZ w związanych z tym kwestiach".

Prezydent kraju Kasym-Żomart Tokajew jako jedyny z przywódców tego regionu Azji rozmawiał po rosyjskiej napaści na Ukrainę z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i proponował mediacje.

W styczniu tego roku w Kazachstanie wybuchły gwałtowne zamieszki i protesty w wielu miastach, także w stolicy. Ich powodem był nagły wzrost cen gazu LPG.

Według tamtejszej prokuratury generalnej zginęło 225 osób, w tym 19 funkcjonariuszy sił porządkowych.

Doszło do starć z policją i szturmu na budynki administracji publicznej. Prezydent Tokajew wprowadził stan wyjątkowy i godzinę policyjną w niektórych rejonach. Następnie stan wyjątkowy został rozszerzony na terytorium kraju.

Po apelu głowy państwa 6 stycznia wkroczyły pierwsze wojska krajów członkowskich dowodzonej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, tworzonej przez niektóre państwa poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw. Przybył ponad 2-tysięczny kontyngent wojsk z Rosji, Armenii, Tadżykistanu, Kirgistanu i Białorusi. Siły te miały zapewnić ochronę kluczowych obiektów administracyjnych i wojskowych.

Po kilku dniach prezydent ogłosił, że porządek w kraju został przywrócony.

Efektem tych wydarzeń była zapowiedziana przez Tokajewa reforma konstytucyjna, mająca na celu „utrwalenie zdecydowanego przejścia od superprezydenckiej struktury rządowej do republiki prezydenckiej z silnym parlamentem i rządem”, czyli ograniczenie władzy głowy państwa. W czerwcu ponad trzy czwarte obywateli poparło te poprawki.

Reklama

1 września, a zatem na krótko przed przyjazdem papieża, Tokajew zapowiedział przeprowadzenie w najbliższych miesiącach przedterminowych wyborów prezydenckich, a na początku przyszłego roku - wcześniejszych wyborów parlamentarnych.

Tuż przed podróżą Franciszka pojawiła się informacja, że gdy 14 września będzie on w Nur-Sułtanie, ma tam przebywać także prezydent Chin Xi Jinping. Ten zbieg okoliczności wywołał pytanie, czy może dojść do ich historycznego spotkania.

Papież odleci do stolicy Kazachstanu we wtorek rano. Po ponad sześciogodzinnym locie przybędzie do Nur-Sułtanu, dawniej Astany. W 2019 roku parlament kraju przegłosował nazwanie miasta imieniem byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa.

Po przylocie na stołeczne lotnisko Franciszek uda się do Pałacu Prezydenckiego na oficjalną ceremonię powitania. Spotka się tam z prezydentem Tokajewem, a następnie w sali koncertowej wygłosi przemówienie do przedstawicieli władz i społeczeństwa.

W środę papież weźmie udział w ceremonii otwarcia VII Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych i wygłosi tam przemówienie. Na późniejsze godziny zapowiedziano jego prywatne spotkania z niektórymi przywódcami religijnymi.

Po południu papież odprawi mszę na dawnych terenach wystawy Expo w stolicy. Przybędą na nią wierni z wielu, także bardzo odległych części kraju i sąsiednich państw. Będą również przedstawiciele polskiej społeczności i potomków Polaków.

Ich obecność będzie przypominać tragiczne losy zesłańców w latach sowieckiego reżimu, gdy na rozkaz Stalina deportowano dziesiątki tysięcy Polaków.

W czwartek Franciszek spotka się z duchowieństwem w stołecznej katedrze Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Wśród pracujących w tym kraju kapłanów jest wielu Polaków. Metropolitą archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Nur-Sułtanie jest Tomasz Peta.

Reklama

Natomiast rzecznikiem Konferencji Biskupów Azji Środkowej jest ksiądz Piotr Pytlowany. Jako koordynator ze strony kościelnej uczestniczy on w przygotowaniach papieskiej wizyty w grupie organizatorów, w której są też przedstawiciele władz państwowych i miejskich.

Wizytę papieża zakończy jego udział w odczytaniu końcowej deklaracji Kongresu oraz jego wystąpienie. Wieczorem w czwartek Franciszek powróci do Rzymu.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ mal/

2022-09-12 07:22

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kazachstan: Papież spotkał się z nr 2 Patriarchatu Moskiewskiego

[ TEMATY ]

Franciszek w Kazachstanie

PAP/EPA/IGOR KOVALENKO

Papież Franciszek, przebywający w Kazachstanie z okazji VII Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych spotkał się w środę w stolicy kraju, Nur-Sułtanie z metropolitą Antonim - przewodniczącym Wydziału ds. Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych, czyli numerem 2 w hierarchii rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

To było drugie w ostatnich tygodniach spotkanie papieża z metropolitą wołokamskim Antonim, który na kongresie reprezentuje Patriarchat Moskiewski po tym, gdy z przyjazdu zrezygnował patriarcha Moskwy i całej Rusi Cyryl.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Zgromadzenie synodalne w Pradze: apel o przejrzystość języka i terminologii synodalnej

2023-02-08 17:38

Grzegorz Gałązka

Apele o przejrzystość języka i terminologii synodalnej wybrzmiały na zakończenie pracy w grupach roboczych europejskiego zgromadzenia synodalnego, jakie w dniach 5-12 lutego odbywa się w Pradze. Wielokrotnie wskazywano, że synodalność powinna być wdrożona w procesach decyzyjnych na wszystkich szczeblach życia Kościoła.

Dzisiejsze rozmowy dotyczyły trzeciego pytania zadanego w watykańskim dokumencie na etap kontynentalny, a dotyczącego tematów, jakimi powinni się zająć zgromadzenie Synodu Biskupów w październiku br. w Watykanie. Wysłuchano także relacji z prac grup roboczych z udziałem 390 delegatów, którzy brali udział w zgromadzeniu online.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję