Reklama

Niedziela Lubelska

Śp. ks. Zbigniew Cholewa. Kapłan pełen mądrości

Tadeusz Boniecki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

13 marca w szpitalu w Zamościu w wieku 75 lat zmarł ks. kan. Zbigniew Cholewa. W kapłaństwie przeżył 51 lat. Przez ostatnie lata był rezydentem w parafii Świętego Ducha w Chełmie.

Ksiądz kanonik Zbigniew Cholewa od kilku tygodni zmagał się z ciężką chorobą. Jednak przez ten czas był niezwykle pogodny, życzliwy dla wszystkich i pełen ufności w wolę Bożą. Swoje kapłaństwo opierał na Bogu i ludziach. Jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie rok temu, świętował jubileusz 50-lecia kapłaństwa. Wówczas parafianie wypowiedzieli wiele ciepłych i miłych jego sercu słów, dziękując jednocześnie za ofiarną i mądrą posługę w ciągu ostatnich lat w parafii Świętego Ducha w Chełmie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uroczystości pogrzebowe ks. Zbigniewa Cholewy miały dwie stacje. Pierwsza stacja rozpoczęła się w czwartek 16 marca Mszą św. żałobną w kościele parafialnym Świętego Ducha w Chełmie. Żałobnej koncelebrze przewodniczył bp Józef Wróbel. Wraz z księdzem biskupem za duszę śp. ks. Zbigniewa modliło się kilkunastu kapłanów. Licznie przybyli też parafianie, którzy wdzięczność za posługę zmarłego kapłana wyrazili modlitwą.

Na początku żałobnej liturgii słowa wspomnienia o zmarłym kapłanie wypowiedział ks. kan. Andrzej Pyter, proboszcz parafii Świętego Ducha w Chełmie. Przypomniał też krótko życiorys zmarłego. Ks. Cholewa urodził się 30 kwietnia 1948 r. w Siedliskach. Święcenia kapłańskie przyjął 15 czerwca 1972 r. w Lublinie. Pracował jako wikariusz w parafiach: pw. Wniebowzięcia NMP w Kraśniku, pw. NMP Królowej Polski w Jastkowie, pw. św. Jakuba Apostoła w Lublinie, pw. MB Królowej Polski w Lublinie oraz Biłgoraju. Był proboszczem w parafiach: pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Rudnie, pw. św. Jana Chrzciciela w Baranowie, pw. Znalezienia Krzyża Świętego i św. Andrzeja Apostoła w Końskowoli, pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Jabłonnie. Po przejściu na emeryturę, od 2018 r. zamieszkał w Chełmie przy parafii Świętego Ducha. W tej wspólnocie przez kilka lat, aż do śmierci, jako emeryt służył pomocą w pracy duszpasterskiej.

Reklama

- Każdy człowiek, a tym bardziej każdy kapłan, ma niepowtarzalną historię swojego życia. Zapewne zabrakłoby miejsca w niejednej książce, aby zapisać wydarzenia jakie towarzyszą człowiekowi od narodzenia aż do śmierci. Bardzo bogata w różne wydarzenia była księga życia ks. Zbigniewa. Od początku swojego pobytu w naszej parafii dał się poznać jako gorliwy duszpasterz, oczekujący na penitentów w konfesjonale, sprawujący pobożnie liturgię Mszy św., zawsze solidnie przygotowany do głoszenia słowa Bożego. Służył radą i pomocą młodym kapłanom-wikariuszom, przekazując im wiele porad na tematy duszpasterskiego posługiwania - powiedział ks. Pyter. Wielką pomoc mieli w ks. Zbigniewie także proboszczowie sąsiednich parafii. Kiedy była potrzeba aby zastąpić księdza w pracy duszpasterskiej, bardzo chętnie służył im pomocą. Był kapłanem głębokiej modlitwy, sprawującym swoje zadania duszpasterskie odpowiedzialnie i z powagą przynależną stanowi kapłańskiemu. Wymagającym od innych, ale przede wszystkim wymagający od siebie. Oddany Bogu i ludziom, swoje życie poświęcił kapłańskiej służbie - wspominał proboszcz parafii Świętego Ducha.

Następnie przypomniał słowa zmarłego kapłana zapisane w jego testamencie: - „Serdecznie dziękuję za każdy okruch dobra wszystkim obecnym i byłym parafianom a także proszę ich o wybaczenie moich słabości. Bardzo ich proszę o modlitwy, aby Boże Miłosierdzie okazało się większe niż moje grzechy. Nie wiem kiedy przyjdzie ostatnia godzina ziemskiego życia, ale bardzo pragnę aby każda moja posługa i praca, cierpienia oraz modlitwy, dobrze przygotowały mnie do tej godziny, kiedy przyjdzie ostatecznie spotkać się z Bogiem. Wszystko Mu oddaję przez wstawiennictwo Matki Bożej, której byłem czcicielem. Po śmierci proszę bliskich i przyjaciół o modlitwy i Msze św.”.

Reklama

Biskup Józef Wróbel przypomniał w słowie wstępnym, iż znał ks. Zbigniewa od wielu lat. – Kiedy przyszedłem do naszej lubelskiej archidiecezji, pierwszą parafią w której byłem z posługą, była parafia w Jabłonnie. Było to spotkanie pełne głębokich przeżyć. Byłem wzruszony jego posługą i kapłańską gorliwością - powiedział ksiądz biskup.

Żałobną egzortę wygłosił ks. kan. Aleksander Zeń z Puław, kursowy kolega zmarłego ks. Zbigniewa. - W poniedziałkowy poranek w zamojskim szpitalu siostra śmierć spotkała się ze śp. ks. Zbigniewem Cholewą. Jesteśmy tutaj wezwani, aby podziękować za piękne i szlachetne życie kapłana. Jako kapłani, stoimy na tym świętym miejscu na którym można zapewne odnaleźć odciski butów ks. Zbyszka z czasów posługi w ostatnich latach - powiedział kapłan. - Najświętsza Ofiara to udział w Boskim życiu. Chrystus obiecał: „Kto spożywa Moje Ciało i pije Moją krew, ma życie wieczne” - przypomniał. Jak podkreślił, powołanie kapłańskie jest wyraźnym i całkowitym słuchaniem głosu Pana Boga, bo w posłudze tej są wszystkie przykazania Boże.

Ks. Zeń nawiązał też do oskarżeń krzywdzących św. Jana Pawła II, płynących ze strony wrogich Kościołowi mediów i środowisk lewicowo-liberalnych. – Należymy do pokolenia, które wychowało się w czasach pontyfikatu św. Jana Pawła II. Wspominam swoje uczestnictwo w jego pierwszej pielgrzymce do Polski w 1979 r. Wtedy wyczekiwałem wraz z tłumami, aby choć z daleka móc go zobaczyć. Już wtedy byłem przekonany, że spotkałem człowieka powołanego przez Boga do wypełnienia szczególnej misji. W ostatnich dniach, jeden z francuskich kapłanów, słysząc o tych oskarżeniach, zapytał: Czy możemy sobie wyobrazić współczesną historię Polski, Europy a nawet świata, bez św. Jana Pawła II? Polacy! Co wy robicie? A jednak są ludzie, którzy nie chcą tego ogromnego dobra przyjąć, zaakceptować i cieszyć się nim. Szukają za wszelką cenę jakiegoś sposobu, aby go oskarżyć - mówił z żalem ks. kan. Zeń.

Reklama

Jak mówił kaznodzieja, chociaż wszystkich gromadzi śmierć ks. Zbigniewa, to serca są pełne nadziei. Podkreślił, że najważniejsze jest aby każdy kapłan, tak jak za życia czynił to ksiądz Zbigniew, wychodził do ludzi i dostrzegał ich problemy. Mówca podzielił się też swoimi wspomnieniami z braterskich spotkań z ks. Zbigniewem, przypomniał jego troskę o każdego człowieka.

Ostatnim akcentem żałobnej Liturgii w parafialnym kościele Świętego Ducha w Chełmie były pożegnania. Jako pierwszy głos zabrał ks. inf. Kazimierz Bownik, długoletni przyjaciel zmarłego ks. Zbigniewa. – Piękne klamry spięły więzy naszej bliskości i przyjaźni. Pierwsza to twoja nominacja zaraz po święceniach kapłańskich na wikariusza do mojej parafii w Kraśniku, gdzie mieliśmy okazję się poznać i zaprzyjaźnić. Druga to twoje przyjście do Chełma i lata obecności kapłańskim braterstwie. Były setki braterskich spotkań i rozmów, wzajemnego wsparcia, chwile nadmorskiego wypoczynku, ale nade wszystko wielkie zatroskanie o losy lokalnego Kościoła. Ceniłem u ciebie mądrość i prawość. Niewątpliwie, obdarzył cię Bóg wielkimi walorami intelektualnymi. Twoje ugruntowane studia i życiowe doświadczenie uczyniły cię mądrym człowiekiem. Nie tylko w kazaniach, lecz i rozmowach, dyskusjach, emanowałeś wszechstronną i głęboką wiedzą oraz spokojna i rzeczową argumentacją. Wielu Chełmian w ostatnich pięciu latach z wdzięcznością wyrażało się o twojej posłudze kapłańskiej w konfesjonale. Wielu ludziom potrafiłeś rozwikłać ich życiowe problemy, prostować ich życiowe drogi. Ta mądrość, opromieniona wiarą i modlitwą, była podstawą twojej wielkiej prawości. Budowałeś ją na odważnym i bezkompromisowym stawaniu w prawdzie. Obce ci były wszelkie formy udawania, czy też konformizmu, co niestety nie zawsze przysparzało ci przyjaciół. Ale przez całe życie, pozostałeś sobą - powiedział ksiądz infułat.

Reklama

Zmarłego ks. Zbigniewa Cholewę pożegnała również przedstawicielka parafii Świętego Ducha w Chełmie. – Drogi księże Zbyszku, budzisz się do nowego życia przy naszym Ojcu w niebie. Dziękujemy Bożej Opatrzności, że posłała ciebie do naszej wspólnoty parafialnej. Pomimo swojego odpoczynku na emeryturze oddałeś nam cząstkę kapłańskiego życia. Jako kapłan, nasza bratnia dusza i bliski przyjaciel parafialnych grup wspólnotowych, zawsze dostrzegałeś i doceniałeś osoby pracujące w parafii, także osoby młode, lektorów i ministrantów. Zapamiętamy cię w sercu jako bliskiego i dobrego spowiednika. Mogliśmy otwarcie rozmawiać, a ty zawsze udzielałeś prostych i rozważnych wskazówek prowadzących przez dni naszego życia - mówiła.

Jako ostatni głos zabrał proboszcz parafii Świętego Ducha w Chełmie ks. kan. Andrzej Pyter, który podziękował wszystkim za obecność i modlitwę w intencji śp. ks. Zbigniewa Cholewy. Bezpośrednio po zakończeniu żałobnej Mszy św. z placu przed kościołem parafialnym wyjechał pogrzebowy karawan z ciałem śp. ks. kan. Zbigniewa Cholewy. Następnego dnia odbyła się druga stacja pogrzebowa w kościele parafialnym w Fajsławicach. Tam ciało zmarłego kapłana spoczęło na miejscowym cmentarzu. Wszyscy wdzięczni Bogu za dar i posługę śp. ks. Zbigniewa spłacać będą ten dług w modlitwą.

2023-03-24 06:22

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W wieku 59 lat zmarł ks. Marek Staniszewski

2024-07-09 09:57

Karol Porwich/Niedziela

6 lipca 2024 roku zmarł ks. Marek Staniszewski. Kapłan ten odszedł do wieczności w wieku 59 lat życia i 32 lat kapłaństwa. 

Ksiądz Marek Staniszewski urodził się w 2 lutego 1965 roku we Wrocławiu. Święcenia kapłański przyjął 23 maja 1992 roku w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany jako wikariusz do parafii pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła w Bożkowie [1992 -1997]. Następnie posługiwał w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bielawie [1997-2002]. Kolejna wikariuszowska parafia to św. Jadwigi Śląskiej we Wrocławiu - Leśnicy [2002 -2003] oraz pw. NMP Matki Bożej Pocieszenia w Oławie [2003- 2004] . I do 2006 roku w parafii pw. św. Mikołaja w Wiązowie. Następnie został mianowany proboszczem parafii pw. NMP Różańcowej w Brzezinie [dekanat Brzeg - Południe], gdzie pełnił ten urząd do 30 czerwca 2024 roku. Ksiądz Marek Staniszewski był kapelanem w Zakładzie Karnym w Brzegu [2011-2024]

CZYTAJ DALEJ

Polska Grupa Górnicza: nie żyje jeden z górników poszkodowanych we wstrząsie w kopalni Rydułtowy

2024-07-11 20:14

[ TEMATY ]

kopalnia Rydułtowy

PAP/Michał Meissner

Nie żyje jeden z górników poszkodowanych we wtorkowym wstrząsie w kopalni Rydułtowy – przekazali przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia. Wciąż nie odnaleziono ostatniego zaginionego pracownika.

Informację o śmierci górnika przekazał podczas wieczornego briefingu prezes PGG Leszek Pietraszek.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież przyjął wysokiego przedstawiciela Patriarchatu Moskiewskiego

2024-07-12 11:47

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Wczoraj po południu papież Franciszek przyjął na audiencji metropolitę Antoniego z Wołokołamska, przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Watykański komunikat nie precyzuje treści rozmowy. Do tej pory nie poinformował o niej także Patriarchat Moskiewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję