Trudny krok do przodu

Artur Stelmasiak

Dialog z rosyjskim prawosławiem jest skuteczny, gdy wspólnie bronimy chrześcijańskich wartości. Jednak wciąż nas dzielą niezagojone rany historii

W Warszawie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w dniach 28-30 listopada 2013 r. odbyła się konferencja „Przyszłość chrześcijaństwa w Europie. Rola Kościołów i narodów Polski i Rosji”. Mimo sceptycyzmu wielu jej uczestników, było to wydarzenie bez precedensu. Jeszcze kilka lat temu niewyobrażalna była sytuacja, że duchowni z patriarchatu moskiewskiego siadają obok polskich biskupów katolickich i dyskutują o tym, co ich łączy, a co dzieli.

„Wołamy dziś: Nie szukajcie tego co dzieli, ale wpatrujcie się w to, co łączy!” – czytamy w przesłaniu do Rosjan i Polaków opublikowanym na zakończenie konferencji.

Międzykościelna koalicja

Podczas wizyty w Polsce metropolita Hilarion (uznawany za drugą po patriarsze osobę w rosyjskim prawosławiu) wielokrotnie podkreślał, że zbliżenie obydwu Kościołów jest palącą koniecznością, bo współczesny świat generuje coraz większe zagrożenia dla wartości chrześcijańskich. Wymienił dwa podstawowe punkty międzykościelnej współpracy. Pierwszym jest obrona chrześcijan przed zagładą na Bliskim Wschodzie, a drugim – wspólne stanowisko w sprawach moralnych, takich jak: aborcja, bioetyka i tradycyjna rodzina.

Jeszcze bardziej alarmujący ton ma przesłanie patriarchy Cyryla, które skierował do uczestników konferencji. „Pojawiają się coraz częściej inicjatywy ustawodawcze zmierzające do oderwania społeczeństw od tradycyjnych wartości, panuje relatywizm moralny, postępuje zobojętnienie wobec kwestii wiary, w całej Europie podejmowane są próby wykluczenia religii z życia społecznego” – tak motywował potrzebę współpracy katolików i prawosławnych patriarcha Moskwy.

Pod tymi słowami zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła mógłby się pewnie podpisać każdy z polskich biskupów katolickich. O ile dzielą nas animozje historyczne i różnice teologiczne, to nauka moralna Kościołów jest praktycznie identyczna. – Patrząc na siebie nawzajem, widzimy te same nadzieje i niepokoje, których tyle jest w dzisiejszym świecie. Wbrew pozorom więcej nas łączy, niż dzieli. W obliczu wyzwań współczesności, kiedy rozmaite ideologie każą kwestionować wszystko, także prawo Boże i prawo naturalne, czujemy mocniej, że się wzajemnie potrzebujemy. To zbliżenie jest znakiem czasu – mówił abp Józef Michalik, przewodniczący KEP.

Nie ma pojednania bez prawdy

O ile dialog wokół obrony chrześcijańskich wartości układa się znakomicie, to cieniem na wspólnych relacjach kładzie się historia i brak zrozumienia wrażliwości drugiej strony. Dlatego też podczas panelów historycznych widać było spore rozbieżności.

– Prawda nie jest i nie może być przedmiotem rokowań – podkreślił prof. Adam Rotfeld, współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych. Jego zdaniem, prawda nie tylko nigdy nie utrudnia porozumienia, lecz przeciwnie – oczyszcza je z fałszów, zakłamania i szkodliwych stereotypów. – Bez powiedzenia pełnej prawdy, bez niedomówień i matactwa, proces pojednania nie może być trwały i skuteczny.

Wielu polskich historyków zwróciło się z apelem o pełne otwarcie rosyjskich archiwów, by można było w pełni zbadać naszą trudną przeszłość. Co ciekawe, spotkało się to z poparciem historyków związanych z patriarchatem, bo im także blokowanie dostępu do akt uniemożliwia m.in. przeprowadzenie procesów beatyfikacyjnych męczenników komunizmu. Jednak z ich strony były też głosy żalu, że w 1918 r. młode państwo polskie nie wsparło „białych” w walce z bolszewikami.

O wiele mniej pojednawczy ton miało np. wystąpienie dyrektora moskiewskiego Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia Jurija Bondarenki, który znany jest m.in. z wypowiedzi relatywizujących Katyń. Jego zdaniem, nie należy mówić tylko o zbrodniach stalinowskich, ale także o niewygodnych faktach w dziejach Polski. Jako przykład przywołał zburzenie cerkwi Aleksandra Newskiego w latach 20. XX wieku. Nie dodał jednak, że była ona przeznaczona głównie dla rosyjskich żołnierzy stacjonujących w Warszawie. Nikt też nie krył, że budowana była jako symbol carskiego panowania nad Polakami.

Papież i patriarcha w Krakowie?

Polscy historycy podnieśli też sprawę katastrofy smoleńskiej. – Spontaniczne wyrazy sympatii ze strony milionów Rosjan łagodziły ból wywołany tą tragedią. Niestety, późniejszy rozwój wypadków: ogłoszenie jednostronnego raportu rosyjskiej komisji badania przyczyn wypadków lotniczych MAK, niezwracanie szczątków samolotu stronie polskiej mimo upływu trzech lat od katastrofy – to wszystko podsyca nieufność i utrudnia proces polsko-rosyjskiego dialogu – podkreślił prof. Rotfeld.

Z postulatem wspólnego apelu obu Kościołów o zwrot szczątków samolotu wystąpił abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. – Taka decyzja przyczyni się do usunięcia jednej z ważnych przeszkód na drodze porozumienia i pojednania między naszymi narodami – podkreślił.

Wizyta delegacji rosyjskiego Kościoła stała się okazją do zadania pytania: kiedy patriarcha Cyryl spotka się z papieżem Franciszkiem? W odpowiedzi abp Hilarion powiedział, że Kościół prawosławny nie odrzuca możliwości takiego spotkania. Co więcej, bardzo zła sytuacja chrześcijan na świecie domaga się, aby do tego doszło jak najszybciej. Jego zdaniem, Kościół prawosławny i katolicki muszą nawiązać ścisłą współpracę.

Do takiego historycznego spotkania mogłoby dojść w Polsce np. podczas pielgrzymki Franciszka w 2016 r. – Nie odrzucam Krakowa jako miejsca ewentualnego spotkania, ale nie mogę też tego potwierdzić, ponieważ nie omawialiśmy tego w naszych rozmowach – wyjaśnił abp Hilarion.

"Niedziela" 49/2013

Editor: Tygodnik Katolicki "Niedziela", ul. 3 Maja 12, 42-200 Czestochowa, Polska
Editor-in-chief: Lidia Dudkiewicz • E-mail: redakcja@niedziela.pl